Przy tej czynności odczujemy nieodpartą chęć do drgawek. Jest ona tak wielka ( ta chęć) że powstrzymać się nie możemy i drgamy, trzęsiemy się i drgamy. Po takich drgawkach dochodzimy do wniosku słusznego że nie należy wtykac gwozdzia do kontaktu. Nauczka na całe życie.
Do czego zmierzam? Ano, odwiedził mnie druzja Aleksiej, przesiedzieliśmy na ławeczce bite dwie godziny, gadając, gadając, gadając. Aleksiej jest z byłej republiki, z narodu okupującego tą republikę. Od kilku lat Aleksiej okupuje Londyn. A dokładnie Londyńskie knajpy w których jest kucharzem. Knajpy te bardzo szybko wyzwalają się z okupacji Aleksieja dziękując mu za uprzejmie za okupacje, przy okazji kopania go w 4 litery (by przypieczętowac wyzwolenie) własciciele tych knajpek na pożegnanie informują mego druzja by już nigdy im na oczy pokazywac się nie raczył. Nauczka dla właściciela knajpki na całe życie, juz nigdy nie zatrudni Aleksieja.
Do czego zmierzam? Co ma z tym wspólnego Balcerowicz, Wałęsa, Buzek ? Sam nie wiem ale coś mi się wydaje że wtykaliśmy już ich do kontaktu, po tej czynności bardzo wielu trzęsło się z zimna nie mając na opał, dostawało drgawek na myśl czym nakarmić jutro swoje dzieci...


Komentarze
Pokaż komentarze (6)