Nikt nie przeczytał pracy profesora Kowaleczki
- przynajmniej nikt z ekspertów - ani z KBWLLP ani Podkomisji
ani spoza nich..
tylko zajrzeli
może przeczytali wnioski...
gdyby czytali
to by zauważyli Gruby Błąd

Profesor nie uwzględnił ,
że najpóźniej ok.1,5 sekundy po zderzeniu z brzozą samolot uległ by przeciągnięciu
dlatego że:
- przy wzroście przechyłu rośnie prędkość minimalna niezbędna dla utrzymania lotu poziomego
- jak sam napisał prof. Kowaleczko samolot utracił wskutek oderwania końcówki skrzydła ok 12,5% siły nośnej !

- faktycznie więc po ok. 1,5 sekundzie po utracie końcówki siły wzory stosowane przez profesora w Pracy
sa już nie obowiązujące
przepływ staje się turbulentny... spada siła nośna a silnie rośnie opór czołowy
- samolot spada
a nie wykonuje beczki

Profesor sam konstatuje że w momencie zderzenia z brzozą kąt natarcia zbliża się do wartości krytycznej..

...
- w pracy jest też wiele założeń , które nie odpowiadają okolicznościom do tego zdarzenia
np.

oraz

a tu akurat były kąty natarcia bliskie krytycznym i wyższe...





Komentarze
Pokaż komentarze