Tylko nieliczni inżynierowie wyłapali,że narracja MAK jest sprzeczna z mechaniką
np inż.Anna

inż. Anna napisała wczesniej co ja pisałem od 20 maja 2010
- jęśli samolot uderzy o ziemię to może ulec zgnieceniu, złamaniu ale nie rozerwaniu na strzępy jak kawałek papieru
(zwracaliśmy uwage, że stopień zniszczenia samolotu nie pasuj do deklarowanych parametrów i okoliczności zderzenia)
nawet przy pikowaniu z dużej wysokosci elementy ogona pozostają w najlepszym stanie
( ja od początku pisałem że owe 100g w raporcie jest to konfabulacja MAK i w rejonie ogona przeciżżenia mogły bybyc rzędu 20 g , gdyby samolot zderzył sie ziemią jak to opisał MAK)
,,dlatego "czarna"skrzynka zawsze jest tam zlokalizowana
- od początku pisałem , ze przy zderzeniu jak wg narracji MAK czarna skrzynka po katastrofie znajdował by sie w ogonie w miejscu jej zamocowania
- Inżynierowie polscy - en masse_ dali plamę
w sprawie rozbicia samolotu Tu-154M w Smoleńsku



Komentarze
Pokaż komentarze