ith ith
39
BLOG

O kleszczach, szczepieniach i problemach z tym związanych...

ith ith Kultura Obserwuj notkę 5
Wszystko zaczęło się od reklamy. Wcześniej była pustka, nicość, błoga nieświadomość. Moja siostra zobaczyła reklamę jednej z firm farmaceutycznych, która zachęcała do zakupu swojego specyfiku. Wtedy po raz pierwszy usłyszała o kleszczowym zapaleniu opon mózgowo - rdzeniowych i przeraziła się. W miejscu, w którym przyszło jej mieszkać kleszczy jest więcej niż agentów w notesie braci Kaczyńskich (a może nawet więcej bo liczba 40 mln minus dwa wydaje się zbyt mała). Następnego dnia udała się do lekarza z prośbą o wypisanie recepty na (niekoniecznie reklamowaną) szczepionkę. Pani doktor była odrobinę zaskoczona była to bowiem pierwsza tego typu prośba w jej karierze. Poprosiła o dzień na zapoznanie się z „problemem”. Następnego dnia była równie przerażona co moja siostra ale tym razem przerażenie miało znacznie mocniejsze podstawy...
Co prawda w okolicy nie odnotowano jeszcze przypadku choroby ale zagrożenie w ostatnim czasie znacznie się nasiliło (pogranicze Podlasia i Mazowsza). Dlatego od razu przystąpiła do działania, obdzwoniła miejscowe apteki, potem hurtownie by przekonać się, że takiej szczepionki na razie nie ma i nie wiadomo kiedy będzie. I tu pojawiam się ja. Dostaję zlecenie, by znaleźć szczepionkę w Warszawie. Idę do najbliższej apteki i słyszę oczywiście, że jej nie ma i w ogóle czy może znam jej nazwę. Ale oczywiście można ją zamówić w hurtowni... Grzecznie dziękuję i idę do większej apteki. Tu taka sama reakcja, w następnej również... Zrezygnowany proszę o zamówienie szczepionki z hurtowni i umawiam się na następny dzień. Pani w aptece nie kryje zaskoczenia bo nigdzie jej nie ma. Z jednej z hurtowni dostaje zapewnienie, że powinna być za trzy dni. Ostatecznie szczepionka trafia w moje ręce po dziesięciu dniach...
Szczęśliwie dwie moje cudowne siostrzenice zostały zaszczepione. Wszystko to się działo w połowie maja. Nie jest to jednak jeszcze koniec bo szczepienie musi być dwukrotnie ponowione. Uodparnia to na trzy lata... Początkowo myślałem, że mojej siostrze trochę odbiło i dała się złapać w sidła firmy farmaceutycznej, która sztucznie nakręca popyt na swoje produkty. Zmieniłem zdanie, gdy poczytałem trochę o kleszczowym zapaleniu opon mózgowo - rdzeniowych. Nie ma leków, które leczyły by tą chorobę. Tylko szczepionka może przed nią uchronić. W ubiegłym roku zapadło na nią 233 osoby. Wydaje się, że niewiele... Trzeba jednak pamiętać, że niektórzy ludzie są na nią narażeni znacznie bardziej od innych. Z powodu zmian klimatu coraz większy staje się również obszar jej występowania... Zresztą jak podkreślają eksperci liczba zarażonych może być znacznie zaniżona a choroba często nierozpoznana. Śmiercią kończy się tylko 1-2 % przypadków, jednak jej skutki są bardzo groźne. Same objawy przyprawiają o szybsze bicie serca...
Wiedza na temat zagrożenia kleszczowym zapaleniem opon mózgowo - rdzeniowych jest niewielka. Niby trwa akcja „Wygraj z kleszczem - aktywne bezpieczeństwo” ale dla większości to co najwyżej straszenie abstrakcyjnym zagrożeniem. Skierowana jest ona jak się wydaje do „mieszczuchów”, którzy mają wakacyjny kontakt z naturą ale i tak warto na tą stronę zajrzeć. Można tam znaleźć sporo interesujących informacji: o samej chorobie, celach akcji a nawet darmowych szczepieniach.
Podobnie chyba podchodzą do problemu władze. Za szczepionkę trzeba zapłacić z własnych pieniędzy a cena to niemała. Jedna ampułka kosztuje 84 złote co trzeba pomnożyć razy trzy... Dla wiejskich rodzin to wydatek niebagatelny, tym bardziej, że dzieci przeciętnie w takich rodzinach jest więcej niż jedno. Nie postuluję powszechnych, darmowych szczepień. Zagrożenie nie występuje na terenie całej Polski równomiernie. Są jednak powiaty, szczególnie ma Mazurach, Podlasiu, Dolnym Śląsku i ostatnio Mazowszu, gdzie zagrożenie jest wysokie. Tak czy inaczej trzeba problemem w jakiś sposób się zająć... W Austrii, gdzie szczepieniom poddano 90% populacji liczba zachorowań zmniejszyła się ponad dziesięciokrotnie (dane z Wysokie Obcasy nr 25 z 28 czerwca 2008). W Niemczech zaszczepiona jest co czwarta osoba, na Litwie co 17. W Polsce zaszczepione jest zaledwie 0,7-0,9% populacji...
Do wpisu pewnie by nie doszło, gdyby pani doktor nie powiedziała mojej siostrze, że w sąsiedniej miejscowości na kleszczowe zapalenie opon mózgowych zachorowała nastoletnia dziewczyna. Dla niej tak zresztą jak i dla mnie zagrożenie nie ma już abstrakcyjnego charakteru.
ith
O mnie ith

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Kultura