O wszystkim i o niczym
"Bądź ambitny, nawet jeśli nie jesteś pewien, do czego dążyć." - Jordan Peterson
0 obserwujących
4 notki
1706 odsłon
  189   0

Porozmawiajmy o...Chicago Bulls

Po ostatnich Playofach Byków w sezonie 16/17 przegranych w pierwszej rundzie przeciwko Boston Celtics(2-4), gdy podjęto próbę stworzenia BIG 3(Dwayne Wade, Rajon Rondo oraz Jimmy Butler) nie doświadczyliśmy ponownego ujrzenia zawodników Chicago w PO już od 4 sezonów. W 2017 roku sciągnęli do siebie Zacha LaVine'a z Minnesoty Timberwolves. Mamy Zacha, ale co dalej? No właśnie...

Co zrobić, żeby Byk znowu wściekle sapał?


                      Po wcześniej wspomnianych Playoffach nieudany tercet opóścił Wietrzne Miasto. Kibice mogli zobaczyć światełko w tunelu po informacji, którą otrzymali - Zach LaVine tu jest! Następne błędne decyzje w draftach zgasiły nadzieję na stworzenie drużny, która zacznie coś znowu znaczyć w lidze.
                      Władze Bulls postanowiły wziąć się do roboty i podczas trade deadline ubiegłego sezonu sprowadzili do siebie Nikolę Vucevicia - w drugą stronę poszedł Otto Porter Junior, Wendell Carter Jr. oraz  dwa pierwszo-rudnowe picki w drafcie 2021 i 2023. Po zakończeniu tego sezonu, a dokładnie 3 sierpnia w kilka godzin Bulls zakontraktowało 3 zawodników - Lozno Balla(New Orlean Pelicans), Demar DeRozan(San Antonio Spurs) i ulubieńca kibiców Lakersów - Alexa Caruso. To tylko nagłośniejsze ligowe nazwiska. Trzej pozostali zawodnicy to: Tony Bradley(Oklahoma City Tunder), Marko Simonovic(rookie) i Ayo Dosunmu(rookie). Organizajcę opóścili: Tomas Satoransky -> Pelicans, Thaddeus Young -> Spurs, Al-Farouq Aminu -> Spurs, Garret Temple -> Pelicans, Daniel Theis -> Rockets, Cristiano Felicio -> Bundesliga. Lauri Markkanen to kolejna osoba żegnająca się z tą drużyną. Nie ukrywał tego, że chce zmenić otoczenie. Fin miał nadzieję na odbuwanie się w tym sezonie, lecz nic nie poszło po jego myśli. Trafił do Clevland Cavaliers gdzie podpisał 4-letnią umowę opiewająca na 67 milionów dolarów.

Czy to w ogóle zadziała?


                      Kierownictwo Byków doskonale wiedziało, że żeby zatrzymać Zacha w drużynie - kontrakt kończy mu się w tym sezonie - muszą zacząć działać na rynku.Nie jest to typ zawodnika, który w pojedynke pociągnie drużynę do zwycięstwa, ale jego statystyki z poprzedniego sezonu robią wrażenie:27,5 PPG na skutecznośći ok. 51%, 42% zza lini rzutów za trzy, 7 miejsce w lidzie pod względem trafianych trójek na mecz. 
                     Tu przychodzi nowy kolega Zacha - Demar DeRozan, zawodnik ze świetnym rzutem póldystanowym oraz grą na izolacji . Nie oszukujmy się, że rzut z półdychy w ostatnich latach odszedł do lamusa za sprawką Stephena Curry'ego, który rozsiał modę na rzutów za trzy w całej lidze. Demar zawodnkiem trójkowym nie jest, ale półdystansowym już jak najbadziej. Zajmuję 3 miejsce w lidze pod względem skuteczności gry 1 vs 1 wśród zawodników, którzy mieli 200 takich posiadań. Przed nim są wspomniany Steph oraz Brodacz - James Harden. Nie jest zawodnikiem samolubnym, bo poprzedni sezon zakonczył z 7 asystami na mecz. Zarównie Zach jak i Demar nie będą się dublować na pozycjach. Zach jest zawodnikiem z ciągiem na kosz i, jak udowodnił, niezłą tróją. DeRozan po swoim pobycie w San Antonio raczej wygląda na point-forwarda. W najważniejszych momentach gry, gdy ważą się losy wygranej, obrona przeciwnika nie będzie skupiona jedynie na LaVinie.
                    Ale chwila, czy to wszyscy?Nie! Mamy jeszcze Lonzo Balla, który, śmiesznie to zabrzmi, nauczył się rzucać. W takim sensie, że jego procent trafianych trójek na mecz wzrósł do 38%. Jest wybitny w uruchamianiu kontrataków. 
                   Mamy rzucającego obrońcę, rozgrywającego i point-forwarda. Przyszła pora na centra, Nikola Vucevic. Jest w stanie rzucić za trzy i rozpychać pod koszme dzięki swoim gabarytom. Na pozycji niskiego skrzydłowego znajduje się Patrick Williams(czwórka Draftu NBA 2020).
                   Na ławce czai się jeszcze Alex Caruso, który jak wchodzi na boisko poświęca całą swoją osobę w każdym elemencie gry. Wspólnym mianownikiem całej szóstki jest chęć wygrywania, oni cieszą się jak małe dzieci, że mogą ze sobą grać. Czy zadziała? Powinno; tak wychodzi na papierze choć będą mieli spore problemy w obronie(jedynym pozytywem w tej kwestii jest Patrick Williams), ale czy będzie tak w rzeczywistości? Na odpowiedź musimy jeszcze poczekać. A co jeśli nie zadziała? Zapewne Zach potestuje rynek wolnych agentów co spowoduje spore osłabienie w drużynie. Drafty? Też nie, Chicago wyprztykało się z wyborów w draftach. To nie znaczy, że ich nie mają, to znaczy, że mają ich mało.
Ciekawy skład, moc w ataku, problemy w obronie - recenzja Chicago Bulls 21/22 w skrócie.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport