Obecna awantura o ratyfikację traktatu europejskiego przywołuje nie tylko najciemniejsze tradycje polskiej kultury politycznej takie jak warcholstwo, prywatę, "liberum veto" bez oglądania się o rację stanu, lecz przypomina także dawne i haniebny akt zdrady narodowej dokonany przez Konfederację Targowicką. Oczywiście, czasy teraz inne, Rosja otwarcie nie miesza się w sprawy Polski jak za czasów Targowicy ale robi to w sposób ukryty przy użyciu swoich służb specjalnych. Przyjrzyjmy się Ojcu Dyrektorze który wydaje się pociągać sznurki z tylnego siedzenia w tej całej awanturze. Od wielu lat konsekwentnie zwalcza wszelkimi metodami korzystając z dość nieokreślonych i kolosalnych źródeł finansowania przynależność Polski do UE. Używa do tego celu swego imperium medialnego nadającego m.in. z rosyjskich nadajników krótkofalowych, a tam zezwoleń i częstotliwości nie przydziela jakiś komitet radia i TV, lecz poprostu FSB. I głosi tezy jakże podobne do inwokacji z aktu ustanowienia Konfederacji Targowickiej:
Bracia nasi, wołamy do was! Wznosimy ręce nasze do was, za tą wspólną Ojczyzną która ginie, a którą wy zachować możecie, nie idzie tu o nas tylko, zginiecie i wy, gdy Rzczplta ginąć będzie, pomnijcie, iż gdzie się sadowi tyrania, tam na czas zwlec zgon swój można, ale go nie uniknąć, później czy prędzej wszystko, co tchnie wolnością, pod ciężarem despotyzmu upaść musi.
Tak więc obecnie Tadeusz Rydzyk także głosem Jarosława Kaczyńskiego ma nas chronić przed tyranią Europy, bo inaczej Rzczplta ginąć będzie. Dwie rzeczy są tu zastanawiające: czyżby całe lata nauczania historii Polski od szkoły podstawowej po uniwersytety gdzie zawsze i bez wyjątku podkreśla się, że właśnie prywata, małostkowa obrona własnych partykularnych interesów i warcholstwo doprowadziły do upadku I Rzeczpospolitej i utraty suwerenności Polski, że to wszystko spłynęło zarówno po wyznawcach sekty radiomaryjnej jak i politykach PiSu jak woda po kaczce? Ze nikt nie próbował porównać sytuacji obecnej z tą sprzed ponad 200 laty? Ze nie zauwazyl, ze i Rydzyk i Kaczynski graja wprost w rece cara Putina podobnie jak wówczas konfederaci grali w ręce Katarzyny Wielkiej? To jedno. A drugą zastanawiającą rzeczą jest beztroskość władz - czy polskie służby specjalne nie próbowały nigdy zbadać kontaktów Rydzyka z zagranicą i dowiedzieć się czegoś o jego źródłach finansowania. Bo w bajeczki o wdowim groszu moherowych beretów nikt już nie wierzy. A próbę storpedowania ratyfikacji traktatu europejskiego należy uznać za zdradę narodową!


Komentarze
Pokaż komentarze (13)