Mimo przegranych wyborów Kaczyńscy zwyciężyli, zdołali bowiem wprowadzić swoją kłótliwość, nieufność, podejrzliwość, obsesje i kompleksy na polityczne salony. Teraz wszyscy kłócą się ze wszystkimi właściwie pod dyktando braci. Niestety spory wkład mają w to i media,niezliczone "gadające głowy" w TV i wywiady oraz analizy w prasie. Wszytko to o działaniach, zachowaniach, ludziach i ich sporach sprzed 20, 30 czy nawet więcej lat. Prawdę powidziawszy znakomitej większości Polaków to nic a nic nie obchodzi. A mamy przed sobą zbliżający się nieubłaganie kryzys energetyczny w Polsce, zabagnione finanse publiczne czekające od lat na reformę, naprawę sknoconego systemu ubezpieczeń zdrowotnych, redukcję obłędnej biurokracji na niemal każdym kroku i wiele, wiele innych problemów. Oby znajdowały one podobne zainteresowanie mediów i zwłaszcza dziennikarzy.Trudno mi do nich tutaj apelować,nie znam się na "newsach" jako towarze, ale może by jednak spróbować ot tak prywatnie, czasami odsiać ziarno od plew i spróbować zignorować niektóre konferencje prasowe nie wnoszące nic nowego, a poświęcone inwektywom skierowanym do obecnych przeciwników bądź dawnych sprzymierzeńców sprzed kilku dziesiątków lat. Może zająć się konkretnymi wyzwaniami przed którymi stoi Polska, a nie jałowymi roztrząsaniami kto kiedy co komuś powiedział i jaki papierek pokazał czy nie pokazał.
Tylko tyle i aż tyle.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)