Komentując ostatnią aferę wstawionej pani Kruk Jarosław Kaczyński w znany sobie sposób zawoalowanych gróźb i insynuacji tym razem zagroził, że jeśli media od pani Kruk się nie odczepią, to on ujawni jakieś porażające fakty dotyczące jakichś bliżej nieokreślonych osób. Najwyraźniej zagroził mediom, bo komuż że innemu, skoro groźbę skierował w ich kierunku. Media po takiej "groźbie" mogą tylko zatrzeć swe medialne rączki, bo to by był dopiero smakowity kąsek - czyste "njusy" w bulwarowym formacie tak ulubione przez nasze rzekomo poważne telewizje i gazety.
Tak więc Jarosławowi coś chyba w główce odbiło i trudno teraz zrozumieć peany niektórych na temat jego inteligencji. Pomijam już fakt, że brak chęci jakiegokolwiek zzdyscyplinowania znanej z arogancji pani Kruk wywołuje wrażenie, że jak ktoś jest herbatnikiem pana prezesa to już mu wszystko wolno.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)