0 obserwujących
75 notek
48k odsłon
103 odsłony

(R)ewolucja już trwa.

Wykop Skomentuj8

 

Rewolucja ta rozpełzuje się od kilkunastu lat. Rewolucja związana jest ściśle z technologią, z jej szybkim rozwojem i coraz szerszą dostępnością. Generalnie obecny stan rzeczy jakieś 20 lat temu istniał raczej jedynie w książkach science-fiction i/lub w głowach niesfornych naukowców-marzycieli-futurologów. Znaczy niewielu się to wydawało prawdopodobne, że tak to dzisiaj może wyglądać...

Zastanawiałem się ostatnio jak ta nowoczesność technologiczna może wpłynąć na politykę i polityków. W tym obszarze mi jakoś tak najbardziej sprawy śmierdzą, no i są tacy, którzy twierdzą, że polityka ma decydujący wpływ na większość rzeczy wokół nas… Ale to już raczej nieprawda jest. Nie da się jednak ukryć, że polityka jest absorbująca i potrafi napsuć człowiekowi trochę krwi i nerwów.

W sumie mierzi mnie ta cała szopka, cyrk na pokaz, w którym nic nie jest takim na co wygląda, gdzie ludzie z jednej i drugiej strony gadają dyrdymały o czymś czego nie ma, lub co istnieje w niewielkim zakresie. Obecny system, w którym dane jest nam funkcjonować to jakaś parodia, tylko nie wiadomo czego. Niby mamy na coś wpływ, a w rzeczywistości nie mamy, ciągle próbuje się nami manipulować uważając za jakąś bezkształtną masę imbecyli bez rozumu, gorszego gatunku, który nagle nabiera znaczenia gdy trzeba rozkręcić szopkę zwaną wyborami powszechnymi. A my dajemy się na to nabrać, bierzemy udział w ich konfliktach, konfliktujemy się sami, angażujemy się, idziemy na te wybory i głosujemy – odpowiedzialność, troska o kraj i takie tam ... A potem ci, których wybraliśmy i tak robią co chcą, spełniając jakieś swoje prywatne, czasami chore ambicje lub po prostu zaspokajając bezrefleksyjnie swoje żądze posiadania władzy i kasy dla nich samych… A my nie mamy kontroli i nie możemy nic zmienić – tamci tak się urządzili, że działają jak oddzielna kasta, kasta rządzących spośród których tylko można wybierać tych naszych przedstawicieli i zbawców mających czynić wszystko co najlepsze dla nas i tylko dla nas, bo my przecież – naród, społeczeństwo, rodacy najważniejsi…

No i w tym wszystkim jeszcze tzw. media działają, świadome, czy może nieświadome bycia przedmiotem i podmiotem manipulacji w trójkącie politycy – media – zwykli obywatele , przy czym zwykli obywatele będący ustawieni od samego początku na niezbyt uprzywilejowanej pozycji utrzymujących finansowo i mentalnie dwie pozostałe strony dostają z tego wszystkiego najmniej najwięcej dając… O mediach się jednak rozpisywał nie będę. Chciałem nawet i szukałem tego, co napisałem na ten temat do I.Jankego pod jego postem z 23 grudnia 2008. Post był o wojnie, do której dążyć ma w 2009 roku Rosja z Putinem na czele, ale tego posta jak się okazało już nie ma, znaczy zniknął w odmętach bazy danych salonu24 usunięty pewnie przypadkowo przez jego właściciela. Ale nie o tym…

I to był kontekst moich rozważań, tło i punkt wyjścia.

Potem było proste pytanie – czy i w jakim kierunku ten obecny stan może się zmienić, żeby to nowe po zmianach było bardziej akceptowalne od starego i dawało jakieś sensowne perspektywy na przyszłość? I jak w ogóle na to wszystko może wpłynąć technologia?

No i co?

...No i coś tam zaiskrzyło, pomyślałem, trochę poszukałem w sieci no i poukładałem w miarę spójną całość. Nie wiem, czy poszedłem za daleko, wydaje mi się, że to co mi wyszło jest całkiem realne, a przynajmniej prawdopodobne i do tego przeze mnie pożądane. Po prostu chciałbym, żeby rzeczywistość poszła w tym kierunku. No a jak wiadomo oczekiwanej rzeczywistości trzeba trochę pomóc ;-)...

Wygląda na to, że zmiany w polityce, zmiany w systemie demokratycznym już się zaczęły. I do tego jak najbardziej są one związane z rozwojem technologicznym a ściślej z rozwojem różnych narzędzi do komunikacji, internetem, komórkami itp…

Ale od początku…

Pierwszym elementem, takim najbardziej rzucającym się w oczy jest to, co m.in. my w tym tu miejscu robimy. Chodzi o możliwość, która wcześniej nie istniała, mianowicie o to, że szerokie grupy obywateli mogą właściwie bez żadnych ograniczeń pomiędzy sobą rozmawiać, toczyć dyskusję, bez pośredników, bez cenzury, bez mediów… Informacja nie jest już w tej chwili domeną jakiegoś zawodu, czy zawodów, informacja stała się, a przynajmniej staje się coraz bardziej wolna, niezależna i niezmiernie szybka. Dodatkowo sam przekaz informacyjny przestał być jednostronny – jakby na to nie patrzeć, to w necie może się toczyć jakaś rozmowa. Właściwie każdy ma szansę coś przekazać od siebie lub na jakiś temat z kimś podyskutować. Może na razie trochę jakość pozostawia do życzenia, ale ta jakość też może się i powinna zmienić in plus… Jakoś tak mam wrażenie, może to tylko nadzieja, że wraz ze wzrostem wpływu internetu na rzeczywistość wzrośnie też jakość samego przekazu. Z resztą obydwie te rzeczy są raczej ze sobą skorelowane…

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale