0 obserwujących
75 notek
48k odsłon
37 odsłon

Wola istnienia.

Wykop Skomentuj6
Jakiś czas temu (ze dwa lata) wyrósł w moim ogródku, w kępie róż, mały, włoski orzech. Pewnie jakiś ptak przelatywał, zgubił owoc... no i wyrosło mu się... Drzewko mi się spodobało, więc postanowiłem mu pomóc i posadzić w miejscu trochę bardziej dla niego wskazanym. Wykopałem, przeniosłem, zakopałem, podlewałem. ...Niestety nic z tego - orzech zaczął usychać. Trudno - pomyślałem sobie - nie dane mi widocznie jeszcze posadzenie drzewka :-). Orzech zniknął więc gdzieś z mojej pamięci, a w miejscu, w którym usechł zasiałem trawę. Do tej pory już chyba z 10 razy nad tym miejscem kosiarka przejechała. ...A on przeżył... Co więcej - W ciągu ostatnich dwóch, trzech tygodni (od ostatniego koszenia) wyrósł tak, żeby być zauważonym i nie musieć przeżywać wykoszenia kolejny raz. Przyznam się, że drzewko podoba mi się teraz jeszcze bardziej. Mam nadzieję, że tym razem mu się uda. Ja mu przynajmniej nie będę przeszkadzał - postaram się nawet pomóc. Choć mam wrażenie, że jemu wystarczy to "nie przeszkadzać". ...W sumie, tak jak mnie ;-) Dziś orzech wygląda tak:
image
Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale