118
BLOG
PO Kaszana
Lektura dzisiejszego wywiadu z Januszem Palikotem nasuwa ciekawe wnioski co do sytuacji w PO. Czego chciałby Palikot? Wyrzucenia Tuska, bo bezczynnie przygląda sie rozbijackiej robocie Rokity. Reaktywacji Andrzeja Olechowskiego, bo inaczej skuma się z Kwasem. Przyłączenia do PO Marcinkiewicza, bo popularny i fajny. Wciągnięcia do partyjnej roboty supergwiazdy samorządu - Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia. Wreszcie - na miejsce Tuska zainstalowania Bronisława Komorowskiego. Efekty takich działań byłyby prawdopodobnie dla PO opłakane. Komorowski = podwyższenie temperatury konfliktu z PiS i odstraszenie części centrowych wyborców. Tusk na marginesie ryłby prawdopodobnie pod nowym kierownictwem. Wyrzucenie Rokity = prawdopodobny rozłam w PO i możliwość powstania nowej partii z Marcinkiewiczem i Rokitą. Transfer Marcinkiewicza wysoce nieprawdopodobny. Wiara w ożywcze właściwości Olechowskiego - daremna, toć to stary, tłusty kocur polityczny, nieskory do pracy organicznej i realnego przywództwa. Dutkiewicz "głupi by był, jakby na ministra się dał wziąć." a i władzom PO konkurent tej klasy potrzebny jak dziura w moście. Krótko mówiąc wywiad Palikota, bliskiego współpracownika Tuska i człowieka z wierchuszki PO, to krzyk desperata, który widzi, jak jego partia grzęźnie w wewnętrznych sporach. Tyle, że rozwiązań żadnych sensownych tu nie ma. Najprawdopodobniej staf menedżerski PO nadaje się bardziej do bijatyki niz do roboty.


Komentarze
Pokaż komentarze (87)