Jacek Żalek Jacek Żalek
1977
BLOG

Histerycznie o wczesnej edukacji seksualnej

Jacek Żalek Jacek Żalek Polityka Obserwuj notkę 42

We wtorek „Rzeczpospolita” opisała konferencję, którą w siedzibie Polskiej Akademii Nauk zorganizowały resorty edukacji i zdrowia razem z agendą ONZ ds. Rozwoju oraz polskim biurem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Spotkanie było poświęcone prezentacji „standardów edukacji seksualnej w Europie", które WHO opracowało z niemieckim Federalnym Biurem ds. Edukacji Zdrowotnej.

„Edukacji seksualnej powinny być poddane już małe dzieci” – czytamy na wstępie tekstu „Rz”. Konsultant krajowy w dziedzinie seksuologii prof. Zbigniew Lew-Starowicz wywodził np., że dzieci nie są aseksualne, „bo z badań wynika, że już niemowlęta doznają orgazmów.” Aż się prosi, aby zapytać ekspertów od tego dziecięcego seksu, co to za badania, na czym oparte, skąd wnioski etc. Jednak zanim do tego dojdzie, trzeba się przedrzeć przez opary absurdu wywołane ideologią i przerośniętą już do granic możliwości polityczną poprawnością takich gremiów jak WHO czy ONZ w sferach ludzkiej płciowości.

Niestety emocje związane z tymi sprawami coraz silniej dotykają Polskę. Zarówno dyskusja z tezami i ekspertami z opisanej konferencji to temat na oddzielny tekst. Zanim jednak dam się zaprosić do tej dyskusji muszę zaapelować do mediów o nie uleganie temu histerycznemu nakręcaniu tematu tzw. wczesnej edukacji seksualnej. Bo zamiast faktów mamy wówczas emocje, zamiast argumentów inwektywy i w końcu kłamstwo zamiast prawdy. Jak w takim razie dyskutować w takich warunkach?

Dziennik „Rzeczpospolita” do informacji o konferencji dodał trzy polityczne komentarze. Mój głos znalazł się obok opinii prof. Ryszarda Legutki z PiS, w kontrze oczywiście do stwierdzeń Wandy Nowickiej. Wiadomość omówił portal Natemat.pl, znany z czujności i szybkiego wyłapywania tematów światopoglądowych i efektownego zestawiania opinii. Tym razem jednak portal Tomasza Lisa dał się ponieść histerii tak pieczołowicie oraz kreatywnie przełożył gazetowy tekst, że pomylił słowa prof. Ryszarda Legutko i Jacka Żalka.

W tekście na portalu Tomasza Lisa tytuł brzmi: „MEN chce uczyć czterolatków o seksie. Żalek: Eksperci WHO to szkodliwi durnie”. W leadzie tekstu podobnie. Tylko podpis pod moim zdjęciem się zgadza: „Poseł PO Jacek Żalek nie chce, by uczyć kilkuletnie dzieci o seksie”. Dla ułatwienia wyraźnie rozpiszę oba polityczne komentarze. Prawdziwe komentarze:

Prof. Ryszard Legutko: „To wprowadzanie seksu w świadomość bardzo młodego człowieka. Eksperci WHO to szkodliwi durnie.”

Jacek Żalek: „W ten sposób jedynie rozbudza się wyobraźnię seksualną, zamiast ją  kształtować.”

Tekst z Natemat.pl w modelowy niemal sposób pokazał podszytą ideologią chorą debatą na tematy światopoglądowe. Fala jednostronnych opinii i interpretacji oraz zepchnięcie oponentów do narożnika, zredukowanych do roli tych, którzy posługują się jedynie inwektywami. Jak wobec tego poważnie dyskutować?

PS dla redaktorów Natemat.pl: Tutaj mają Państwo link do tekstu „Rz”. W razie potrzeby służę pomocą w uważnej lekturze.

Jacek Żalek - prawnik, rocznik 1973, żonaty, Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Zjednoczonej Prawicy, poseł na Sejm RP z województwa podlaskiego. Członek Komisji Ustawodawczej. Pełnomocnik Sejmu RP przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (42)

Inne tematy w dziale Polityka