Jack Mac Lase
Jack Mac Lase
Jack Mac Lase Jack Mac Lase
128
BLOG

Wielki głód i Wielki terror w ZSRR, czy światowy kosmiczny kataklizm?

Jack Mac Lase Jack Mac Lase Rozmaitości Obserwuj notkę 7
Mówi nam się, że w latach 30-tych ubiegłego wieku panował Wielki Terror w wyniku którego zginęły miliony niewinnych ludzi. Ale czy to jest prawdą, czy może na przełomie lat 20/30 miała miejsce kosmiczna katastrofa?

Ostatnio oglądałem filmik na YouTube mówiący o "Wielkim terrorze" w ZSRR. Dla przypomnienia podam za Wikipedią:

"Wielki terror (również wielka czystka, jeżowszczyzna) – okres w historii ZSRR szczególnego nasilenia terroru policyjnego NKWD w latach 30. XX wieku. W efekcie zaplanowanych i zorganizowanych represji zamordowano miliony niewinnych ludzi, a także prawie wszystkich działaczy partii leninowskiej, wysokich oficerów Armii Czerwonej oraz NKWD. Za jego początek uważane jest zabójstwo Siergieja Kirowa w grudniu 1934, a koniec najczęściej datowany na 1939 r"

W wyżej wspomnianym filmiku znawcy tematu mówili o straszliwych zbrodniach NKWD, milionach ofiar, że najwyższe gremia partyjne ustalały normy ilu wrogów ludu, kułaków, zachodnich szpiegów i tym podobnych należy zabić.

I tak się zastanawiam. Jeśli statystyki dotyczące liczby krów, uzyskanego mleka, plonów pszenicy czy wytopu stali były zafałszowane i zawyżone i nikt tego faktu nie kwestionuje, to dlaczego wybitni eksperci przyjmują na wiarę doniesienia o tej monstrualnej liczbie zabitych? Akurat to według nich, to najczystsza prawda.

Jeśli enkawudziści dostawali dodatek pieniężny za każdego zabitego wroga ludu, to w raportach pisali zawyżone liczby rozstrzelanych i ich koledzy to potwierdzali. Do raportów jako rozstrzelani byli wpisywani ludzie, którzy zmarli w inny sposób np. z głodu lub ze starości albo od chorób. A nawet ludzie, którzy wyprowadzili się w odległe rejony i wiadomo było, że nie wrócą, również mogli być uwzględniani jako rozstrzelani. Żeby nie być gołosłownym, to przytoczę w pewien sposób podobne sytuacje z czasów covid 19, gdy lekarze, aby dostać dodatek za zgon covidowy, każdemu zmarłemu z dowolnego powodu przypisywali covid.

Oczywiście może być tak, że historia jest celowo zakłamywana. Jakiś czas temu na YouTube oglądałem filmik "ZDOBYCIA BERLINA NIE BYŁO? Prawda o Bitwie pod Mikolinem. 43 000 zabitych czy... 16?".

Za czasów PRL uważano, że w bitwie pod Mikolinem zginęło nawet 40 000 żołnierzy radzieckich. teraz okazuje się, że żadnej bitwy nie było, a żołnierzy radzieckich zginęło może 16-tu, gdy ciężarówka z nimi wpadła do wody w momencie, gdy Niemcy wysadzili most. A może nikt nie zginął, jeśli wszyscy zostali wyłowieni. No ale to odległe czasy. Weźmy przykład sprzed niecałych 40 lat - plac Tian’anmen. Wszyscy wiemy, że doszło tam do straszliwej masakry studentów przez reżimowe wojska. Ale co się okazuje. Nawet Wikipedia zmieniła zdanie co do masakry:

"Informacje amerykańskie ujawnione w 2011 roku przez WikiLeaks wskazują, że do masakry nie doszło w rzeczywistości na samym placu Tian’anmen"

A portal hamptonthink.org tak opisuje te wydarzenia:

"W 1998 roku, niemal dekadę po opisywanych wydarzeniach, doświadczony dziennikarz opublikował kontrowersyjny artykuł w Columbia Journalism Review zatytułowany „Mit Tiananmen”. W nim Mathews ubolewa nad tym, że „wielu amerykańskich reporterów i redaktorów zaakceptowało mityczną wersję tej ciepłej, krwawej nocy”, odnosząc się do 4 czerwca 1989 roku. Po przytoczeniu kilku przykładów prominentnych amerykańskich gazet, które przyjęły i rozpowszechniły narrację o „masakrze” na placu Tiananmen, Mathews wyjaśnia: „Problem jest taki: o ile można to ustalić na podstawie dostępnych dowodów, nikt tej nocy na placu Tiananmen nie zginął.”

Nawet CBS News pisze coś takiego:

"Za tym kryje się ciężar relacji świadków, odtajnionych raportów rządów zachodnich oraz prac historyków, które wspierają opowieść o krótkim okresie negocjacji między armią, a niektórymi studentami, którzy pozostali (wówczas nie było ich już zbyt wielu na placu), kiedy wojska zaczęły wchodzić na plac z impetem tuż przed świtem – uciszając głośniki systemu nagłośnienia serią strzałów. Ostatnia grupa protestujących opuściła plac na południe wkrótce potem."

I powracając do Związku Radzieckiego i wielkiego terroru. Może ci ludzie znikali z zupełnie innego powodu niż rozstrzelanie. Mogły to być śmierci głodowe lub emigracja wewnętrzna i zewnętrzna. Warto nadmienić, że lata 30-te XX wieku były dość dramatyczne dla świata. Wszyscy wiedzą o wielkim kryzysie. Ale mało kto słyszał o wielkich katastrofach naturalnych w tych latach. W Stanach Zjednoczonych w latach 1931 - 1938 był Dust Bowl – część obszaru Wielkich Równin w Stanach Zjednoczonych została dotknięta katastrofą ekologiczną, będącą skutkiem suszy i silnej erozji gleb. Katastrofę spowodowała wieloletnia susza i intensywna eksploatacja rolnicza gruntów.

"W latach Wielkiego Kryzysu katastrofa ekonomiczna w USA zbiegła się z katastrofalną suszą w stanach zachodu i środkowego zachodu, która trwała przez większość dekady. To ułatwiało powstawanie bezwodnych burz pyłowych zwanych „dusterami”. „Brudne lata trzydzieste” (ang. Dirty Thirties) zaczęły się latem 1931 roku. Gnane wiatrem czarne chmury niosły tumany pyłu. W roku 1932 przez Wielkie Równiny przeszło 14 „dusterów”, w 1933 roku już 38. Do roku 1934 ponad 100 milionów hektarów straciło wierzchnią, żyzną warstwę gruntów. Rolnicy zaczęli zapadać na pylicę, wielu udusiło się. Apogeum nastąpiło w „Czarną Niedzielę” 14 kwietnia 1935 roku. Wielka chmura ruszyła z szybkością 100 km/h z Oklahomy docierając do Kanady i wybrzeża Atlantyku. Pozbawieni domów i ziemi rolnicy ruszyli w poszukiwaniu pracy, dołączając do tych, których dotknął kryzys ekonomiczny."

Jak się łatwo domyślić taka katastrofa w USA znacząco wpłynęła na podaż zbóż na rynkach światowych.

Z innych katastrof światowych można wymienić dwie powodzie na rzece Jangcy w Chinach (1931 i 1938), gdzie w wyniku głodu i epidemii zmarło kilka milionów ludzi, Nie będę przytaczał pomniejszych katastrof, które również miały wpływ na podaż żywności na świecie. W samym Związku radzieckim Gemini AI doszukał się kilku dużych katastrof naturalnych w latach 30-tych XX wieku:

"1. Trzęsienie ziemi w Górach Krymskich (1927/przełom lat 30.)

Choć najsilniejsze wstrząsy miały miejsce we wrześniu 1927 roku, ich skutki i seria wstrząsów wtórnych ciągnęły się przez kolejne lata, wpływając na infrastrukturę turystyczną i mieszkaniową Krymu na początku lat 30. Było to jedno z najsilniejszych zarejestrowanych trzęsień ziemi w tym regionie, które spowodowało osunięcia ziemi i zniszczenia w Jałcie oraz Sewastopolu.

2. Susze i „Czarne Burze” (1931–1934)

Ekstremalne susze: W latach 1931 i 1932 południowe regiony ZSRR (Ukraina, Kubań, Kazachstan) dotknęły dotkliwe susze, które zniszczyły plony.

Erozja gleby: Gwałtowna orka ogromnych połaci stepu pod kołchozy doprowadziła do degradacji ziemi. Skutkowało to potężnymi burzami pyłowymi, które zasypywały pola i niszczyły resztki wegetacji.

3. Powodzie na Dalekim Wschodzie

W latach 30. rzeka Amur oraz jej dopływy regularnie wylewały, niszcząc nowo powstające osady przemysłowe. Powodzie te były wynikiem gwałtownych monsunowych deszczów latem, co w połączeniu ze słabą infrastrukturą przeciwpowodziową prowadziło do odcinania całych regionów od dostaw żywności.

4. Lawiny i mrozy w obozach Gułagu

Choć trudno nazwać mróz „katastrofą” w warunkach syberyjskich, to ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 30. (np. zima 1936/37) miały charakter masowej klęski żywiołowej dla milionów ludzi pracujących przy budowie Kanału Białomorsko-Bałtyckiego czy w kopalniach Kołymy. Nagłe spadki temperatury poniżej −50∘C oraz potężne burze śnieżne paraliżowały transport i logistykę całego państwa."


Susze i "Czarne Burze" w ZSRR są w koincydencji czasowej z Dust Bowl w USA. Zaczynają się w 1931 roku. Ciekawe, że największa powódź na rzece Jangcy również zdarzyła się w 1931 roku. Wygląda na to, że jakiś kosmiczny kataklizm dotknął planetę na przełomie lat 20-tych i 30-tych. Spójrzmy na nasze polskie podwórko. Zapytałem Gemini AI jak to było z Polską. Tak mi odpowiedział:

"W Polsce w latach 30. XX wieku rolnictwo borykało się z poważnymi problemami klimatycznymi. Choć II Rzeczpospolita uniknęła katastrofy na skalę radzieckiego Hołodomoru, to zjawiska naturalne w połączeniu z Wielkim Kryzysem gospodarczym doprowadziły do skrajnej biedy na wsi.

Oto kluczowe okresy i zjawiska:

1. Wielka susza 1930 roku

Początek dekady przyniósł jedną z najbardziej dotkliwych susz w historii międzywojennej Polski.

Zasięg: Objęła głównie wschodnie i centralne województwa.

Skutki: Gwałtowny spadek zbiorów zbóż i roślin okopowych. Brak paszy doprowadził do masowego wybijania bydła, co jeszcze bardziej uderzyło w dochody rolników, którzy i tak cierpieli z powodu niskich cen płodów rolnych na rynkach światowych.

2. Plagi szkodników i nieurodzaj (1932)

W 1932 roku susza powróciła, a towarzyszyły jej plagi owadów (m.in. niezmiarki paskowanej), które dziesiątkowały uprawy. W tym okresie polska wieś była w stanie krytycznym – historycy wspominają o zjawisku "głodu przednówkowego", gdzie na przednówku rodziny chłopskie żywiły się lebiodą i korą drzew.

3. Katastrofalna powódź 1934 roku

W lipcu 1934 roku południową Polskę nawiedziła największa powódź w historii II RP.

Zniszczeniu uległy tysiące gospodarstw w dorzeczu Wisły i Dunajca.

Woda zniszczyła setki tysięcy hektarów upraw tuż przed żniwami, co spowodowało lokalny głód i konieczność organizowania pomocy państwowej.


Widać problem był ogólnoświatowy. Wielki kryzys mógł być legendą wymyśloną, aby ukryć katastrofę kosmiczną. Co na temat Wielkiego Kryzysu ma do powiedzenia Gemini?:

"Wielki Kryzys (1929–1933) drastycznie uderzył w rolnictwo, powodując krach cen produktów rolnych (spadek o ok. 64% w latach 1929–1933) oraz zjawisko "nożyc cenowych", gdzie ceny żywności spadały znacznie szybciej niż ceny artykułów przemysłowych. Rolnicy, zwiększając podaż w odpowiedzi na niższe ceny, pogłębiali kryzys, co doprowadziło do bankructw, drastycznego zubożenia wsi i wzrostu interwencjonizmu państwowego.

Kluczowe aspekty Wielkiego Kryzysu w rolnictwie według Gemini AI:

1. Nadpodaż i drastyczny spadek cen.

Na początku lat 30. rynki zostały zalane żywnością, której nikt nie mógł kupić. Ceny produktów rolnych spadły średnio o 50–60%.

Efekt: Rolnikom bardziej opłacało się niszczyć plony, niż je sprzedawać. W USA palono zboże w lokomotywach zamiast węgla, a w Brazylii do oceanu wyrzucono miliony worków kawy, by ratować jej cenę.

Nożyce cen: Ceny produktów rolnych spadały znacznie szybciej niż ceny towarów przemysłowych, co doprowadziło do bankructwa milionów gospodarstw.

2. Protekcjonizm i załamanie handlu międzynarodowego

Państwa, chcąc chronić własnych rolników, nakładały ogromne cła na żywność z importu (np. amerykańska ustawa Smoota-Hawleya).

Skutek: Międzynarodowy handel żywnością praktycznie zamarł. Kraje, które opierały swoją gospodarkę na eksporcie jednego produktu (np. cukier na Kubie, pszenica w Argentynie czy w Polsce), popadły w katastrofalną nędzę.

3. Przymusowe ograniczanie produkcji

Aby podnieść ceny, rządy zaczęły płacić rolnikom za to, by... nie produkowali. W USA w ramach programu New Deal (ustawa AAA) nakazywano zaorywanie pól i wybijanie inwentarza żywego, co budziło ogromne kontrowersje w czasie, gdy w miastach ustawiały się kolejki po darmową zupę.



image



Jakie są główne wnioski z tego opisu?

Została ograniczona ilość żywności na rynkach światowych, niszczono żywność już wyprodukowaną, państwa cłami broniły się przed napływem obcej żywności.

Wniosek; duża część żywności nie nadawała się do jedzenia, więc ją niszczono i nie wpuszczano do kraju. To poniekąd potwierdza hipotezę kosmicznej katastrofy przełomu lat 20/30 - tych. Wymyślono bajeczkę o Wielkim Kryzysie, bo z jakiś powodów rządy nie chciały ujawnić tej katastrofy.

Powracając do Związku Radzieckiego. Kraj Rad wyniszczony wojną z Japonią, pierwszą wojną światową, rewolucją październikową, wojną z Polską i wojnami o utrzymanie poszczególnych republik w składzie państwa cierpiał na brak żywności. Jakaś tajemnicza katastrofa kosmiczna spotęgowała to zjawisko. Nie neguję istnienia terroru w ZSRR, ale prawdopodobnie był na dużo mniejszą skalę niż nam się to mówi. Prawdopodobnie głównymi przyczynami znikania ludzi były migracje za chlebem, śmierć głodowa, śmierć od chorób z niedożywienia. Później dopisano legendę Wielkiego Terroru. Wszystkim to było na rękę. Ukryto katastrofę kosmiczną z przełomu lat 20 i 30 -tych, na Zachodzie można było straszyć ludzi okrutnym komunizmem i Związkiem Radzieckim, a władze radziecki wolały uchodzić za okrutników, niż za nieudaczników, którzy nie są w stanie wyżywić ludności kraju.

Jestem Krakusem

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości