jacor jacor
1353
BLOG

Piwo Grodziskie

jacor jacor Kultura Obserwuj notkę 16

 

Ma jednak kraj Polski napój warzony z pszenicy, chmielu i wody, po polsku piwem zwany; a gdy nic nadeń lepszego do pokrzepienia ciała, jest nie tylko roskoszy mieszkańców, lecz i cudzoziemców wybornym smakiem więcej niż w innych krajach zachwyca. - Jan Długosz
  
  
Na zadane pytanie: jakie Polska posiada własne style piwa, większość odpowie Tyskie, Żywiec. Niestety jest to błąd, bo są to marki piwa a ich styl to lager.
Powstaje więc pytanie czy my Polacy mamy swój styl piwa i co to w ogóle jest ten styl?
 
Styl piwa.
 
Aby móc wyodrębnić z dwóch (górna i dolna fermentacja) rodzajów piwa odrębny styl musi ono spełniać kilka warunków. Musi posiadać oryginalną recepturę, być warzone na określonym terenie, posiadać własne odpowiednie szkło do degustacji.
 
Wszystkie te warunki spełnia jedno* piwo warzone na terenie Polski: piwo Grodziskie zwane także potocznie Grodziszem a z niemiecka Graetzer Bier. Można je umiejscowić pomiędzy bamberdzkimi Rauchbierami czyli piwami na bazie słodu wędzonego a bawarskimi pszeniczniakami w wersji kristal.
Od kiedy w Grodzisku warzono piwo nie wiadomo. Na etykietkach i pokalach do piwa grodziskiego widnieje data 1301, czego nie potwierdzają żadne zachowane dokumenty. Najstarsza wzmianka o mielcuchu czyli słodowni pochodzi z dokumentu erekcyjnego dotyczącego budowy szpitala i kościoła Świętego Ducha z 1426 roku.
 
Piwo Grodziskie było/jest piwem pszenicznym, lekkim, klarownym, refermentowanym w butelce, o niskiej zawartości alkoholu do 2,5%, mocno nagazowanym, musującym.
 
   Do jego produkcji używano słodu pszenicznego dymionego w dymie dębowym lub bukowym. Po fermentacji klarowane było za pomocą karuku  wytwarzanym z pęcherzów pławnych ryb jesiotrowatych. Używano także specjalnego szczepu drożdży, które podobno są przechowywane na jednej z uczelni i namnażane w celu ich ochrony przez zniknięciem.  
 
Ze względu na dojrzewanie w butelkach, kapsle wyściełane były korkiem. Poprzez podawanie w charakterystycznych wysokich pokalach (zdj. niżej) podobnych do kieliszków do szampana oraz intensywne bąbelkowanie nazywane było potocznie grodziskim szampanem.

 
 
 
W Wielkopolsce tradycją było picie piwa grodziskiego po obfitym śniadaniu wielkanocnym.
 
Jędrzej Kitowicz w dziele: Opis obyczajów za panowania Augusta III w rozdziale O trunkach pisał o piwie grodziskim:
„Więc gdy te tak rozmaite piwa ponastawały, łowickie, gielniowskie, wąchockie piwa estymacją swoją straciły, wszedłszy w rząd piw pospolitych; grodziskie zaś słynęło coraz bardziej po Wielkiej Polszcze, tak iż szlachcic tam, który nie miał w swoim domu piwa grodziskiego, poczytany był za mizeraka albo za kutwę. Tej estymacji przyczynili mu wiele doktorowie, przyznając mu cnotę wód mineralnych. Jest to piwo cienkie i smakowite, głowy nie zawracające; doktorowie we wszystkich chorobach, w których zabraniają wszelkich trunków pacjentom, grodziskie piwo pić pozwalają, owszem w pewnych chorobach pić go każą.”
Autor niniejszego bloga nie chcąc być mizerakiem i kutwą posiada w swojej piwnicy pewny zapas tego cudownego napoju. :))))
 

 
Już w XVIII wieku browary grodziskie wyparły z Wielkopolski import piw z innych rejonów, wszczynając ekspansję – szczególnie na tereny Brandenburgii, Prus i Śląska. Piwo grodziskie upodobali sobie w tym czasie nie tylko Polacy, ale i mieszkańcy hanzeatyckiej Lubeki, Bremy, Królewca i Gdańska.
 
Kilkanaście lat przed I wojną światową niemieccy właściciele browarów utworzyli Vereinigte Graetzer Bierbrauereien. Niestety na kilka lat przed wybuchem wojny przestał istnieć ostatni polski browar "św. Bernarda" należący do rodziny piwowarskiej Chocieszyńskich. W omawianym okresie pełną parą działało w mieście pięć browarów, dając zatrudnienie licznej rzeszy pracowników. Piwo eksportowano na cały świat m.in. do niemieckich kolonii w Afryce, do Chin i USA. W Nowym Jorku butelka Grodzisza kosztowała dolara, gdzie uważano je za trunek szlachetny.
 
Po I wojnie światowej Browary Grodziskie stanowiły jedną spółkę akcyjną, pod nazwą Zjednoczone Browary Grodziskie, a Grodzisk stał się niekoronowaną stolicą polskiego piwowarstwa. Tu właśnie miał swoją siedzibę Krajowy Związek Piwowarów oraz redakcje branżowych czasopism. Właśnie w Grodzisku organizowane były egzaminy mistrzów i czeladników w zawodach: słodownika, warzelnego i piwnicznego. Po egzaminach organizowano wielkie uroczystości na cześć piwa, z którego produkcji żyła większość rodzin w mieście. W tym okresie specjalnymi białymi wagonami piwo grodziskie wychodziło w daleki świat. Eksportowano je do Australii, Chin, Afryki, Stanów Zjednoczonych, Filipin, Singapuru, a w Europie głównym odbiorcą były Niemcy. Odbiorcami piwa grodziskiego było 37 krajów. Eksportowano także słód jęczmienny głównie do Szwajcarii.
 
W czasie II wojny światowej piwo grodziskie, oznaczone specjalnymi etykietami, masowo trafiało do Afryki Północnej, do Afrika Korps gen. Erwina Rommla, co po wojnie odbiło się głośnym procesem właściciela browarów Antoniego Thuma.
 
Koniec piwowarstwa w Grodzisku Wielkopolskim nastał w 1994 roku gdy Lech Browary Wielkopolski po wykupie browaru zlikwidowały je. Polscy piwosze uważają, że za ten czyn pewne osoby powinny zostać surowo ukarane i wrzucone do ciemnych lochów do końca swych dni, bez możliwości zwolnienia.
 
W podobny sposób całkowicie zlikwidowano piwowarstwo na Dolnym Śląsku. Osobiście uważam, że odpowiedzialne są za to ówczesne rządy. Ale to temat na osobną dyskusje.
 
Obecnie jedyną możliwością spróbowania Grodzisza jest samodzielne uwarzenie go sobie w domu. Piwowarom domowym udało się zbliżyć do oryginalnego smaku. Problemem jest brak w handlu wędzonego słodu pszenicznego. Niektórzy wędzą go samodzielnie we własnych wędzarenkach. Większość wykorzystuje wędzony słód jęczmienny ze słodowni Weyermann w Bambergu. Być może Weyermann zacznie produkcje specjalnie na rynek polski takiego słodu. Lekka sugestia spotkała się z zainteresowaniem przedstawiciela słodowni.
 
Co roku w Grodzisku podczas Giełdy Birofiliów odbywa się konkurs piw domowych „Prawie jak Grodzisz”. W dniu 22.08.09 odbył się juz III konkurs, na który zgłoszono 18 piw. Ciekawostką jest, że w jury zasiadają byli pracownicy browaru, którzy najlepiej pamiętają smak oryginalnego Grodzisza.
Na zdjęciu Jury podczas pracy.
 
 
Czy jeszcze będzie nam dane kupić sobie Piwo Grodziskie z przemysłowego browaru? Od kilku lat słychać głosy pewnego przedsiębiorcy, że chce wybudować nowy browar. Jak na razie na kończy się na planach.
 
Podczas pisania notki korzystałem z wikipedii, portali www.browar.biz oraz www.piwo.org . Zdjęcia pochodzą z browar.biz.   
Strona o giełdzie i konkursie: www.grodziskie.pl
 
* drugim stylem piwa, z którego możemy być dumni to Porter Bałtycki. Warzony w basenie morza Bałtyckiego. Jednak Grodzisz warzony był/jest tylko na terenie Polski.

 

jacor
O mnie jacor

mgr inż. elektryk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Kultura