BLOG
Był sobie pewien lider, który
Wezwał do bicia głową w mury.
I wierne głowy w mury waliły,
Aż guzów licznych się nabawiły…
Głowy pękają, a mury wciąż stoją,
Chcieliby przestać, ale się boją.
Myśli mętnieją i wzrok już mglisty,
Lecz biją w kolejne mury z listy…
Biją zawzięcie, z wielkim uporem,
Wódz im nakazał podążać tym torem,
A mury jakby na przekór temu,
Się nie poddają... tkwiąc po staremu.
Bo głową muru się nie przebije,
Kto tego nie wie - w iluzji żyje.
Zamiast więc głową bić w mury wkoło,
Lepiej się lekko popukać w czoło…
Inne tematy w dziale Kultura
Komentarze
Pokaż komentarze (6)