gromada gromada
34
BLOG

Wojna podjazdowa, zakłamanie i stres - filary naszej demokracji

gromada gromada Polityka Obserwuj notkę 1

 

Jesteśmy świeżo po kolejnym rozdaniu politycznym. Spory odsetek nas cieszy się z sukcesu PO. Ma dużą nadzieję na pozytywne zmiany i nieco normalności w polityce. Podzielam tę radość. Serdecznie nowej grupie trzymającej władzę życzę by to się im udało. Niestety nie będzie łatwo. Obowiązujące reguły gry politycznej powodują, że dla efektywnego sprawowania władzy w naszej ojczyźnie kompetencja i dobra wola rządzących to za mało. Praktykowana w III RP populistyczna przedstawicielska demokracja proporcjonalna to ciągła wyniszczająca wojna wszystkich ze wszystkimi. Poza tym, że daje nam nadmiar igrzysk i chleb na kredyt ma jeszcze dwa inne poważne mankamenty.

 

Po pierwsze zmusza ludzi aspirujących do sprawowania istotnych funkcji w społeczeństwie do dramatycznego wyboru. Albo poważne traktowanie wyborców, rzetelna ocena rzeczywistości i prezentowanie realnych programów jej naprawy oraz otwarcie na dialog z konkurentami politycznymi i żadnych realnych szans na sprawowanie władzy. Albo głoszenie miłych dla ucha wyborców oczywistych, okrągłych czy wręcz pustych i nierealnych haseł oraz obrzucanie przeciwników politycznych błotem i realna szansa na sukces wyborczy.

 

Drugim poważnym mankamentem naszej demokracji jest silny stres ludzi władzy.  Każdy „wódz” ma tylko 5 minut radości po zwycięstwie wyborczym. Potem 24 godziny na dobę ma na głowie „sprawy wagi państwowej” tj. utrzymanie dobrych notowań w sondażach oraz bezlitosną, stresogenną, zajadłą krytykę jego i jego rządu przez opozycję i media. Nie ma warunków ani czasu na rozwiązywanie strategicznych problemów ogólno państwowych oraz stanowienie dobrego prawa. Konkurenci polityczni mu tego nie ułatwiają – wręcz przeciwnie. Nasi dotychczasowi „wodzowie” jak np. L. Wałęsa, M. Krzaklewski, L. Miller , A. Lepper,  R. Giertych czy też J. Kaczyński mogli by potwierdzić jak bardzo ta sytuacja szkodzi zdrowiu i jak bardzo przeszkadza racjonalnie rozwiązywać problemy społeczne.

 

Nie musimy nic wymyślać, nie musimy eksperymentować. Odmiana systemu demokratycznego która nie łamie zasad moralnych i ogranicza istotnie  poziom stresu politykom, funkcjonuje efektywnie od ponad 150 lat w państwie leżącym w środku Europy. Daje jednocześnie swoim obywatelom to czego nam najbardziej brakuje – poczucie, że są autentycznymi gospodarzami u siebie i sami osobiście decydują o swoim losie. Zobaczmy jak to u nich funkcjonuje:      

 

„Specyficzność systemu partyjnego w Szwajcarii przejawia się we współdziałaniu i współpracy partii politycznych. Główne partie polityczne: Chrześcijańsko - Demokratyczna Partia Ludowa, Partia Radykalno-Demokratyczna, Partia Socjaldemokratyczna i Szwajcarska Partia Ludowa nie rywalizują ze sobą w czasie wyborów. Nie ma między nimi zasadniczych różnic politycznych wiec nie ma także podziału na partie "rządowe" i "opozycyjne". Razem otrzymują zwykle ok. 80% głosów. Od 1959r. te właśnie partie zawarły umowę określającą tzw. "złotą regułę" wyboru przedstawicieli do Rady Federacji (rządu Szwajcarii): "2+2+2+1". Trzy partie, które uzyskają ponad 20% głosów poparcia delegują 2 członków, zaś czwarta partia, która otrzymuje ponad 10% ma prawo do jednego miejsca w rządzie. Obecnie w składzie Rady Federacji jednego przedstawiciela ma Chrześcijańsko - Demokratyczna Partia Ludowa. W warunkach stałej koalicji mniejsze partie nie posiadają z reguły większego znaczenia. Opozycję dla władzy stanowi społeczeństwo poprzez funkcjonowanie instytucji demokracji bezpośredniej.”  wg Portalu Spraw Zagranicznych www.psz.pl

 

System Szwajcarski zapewnia politykom ludzkie warunki pracy a rząd funkcjonuje w niezmienionym składzie przez wiele kadencji parlamentarnych. Nie ma sytuacji, że co wybory politycy budują, na zasadzie targów, dla „naszego dobra” kolejną koalicję rządową oraz przeprowadzają niezwykle kosztowną dla kraju akcję wymiany na stanowiskach państwowych  tzw. TKM. Ludzi poprzedniej ekipy, którzy dopiero co poznali tajniki sprawowania władzy, zastępuje się kolejnymi głodnymi władzy i zaszczytów nowicjuszami,.

 

Zbudujmy w naszej Najjaśniejszej podwaliny pod autentyczną VI Rzeczpospolitą  poprzez zastosowanie Helweckiego systemu politycznego. Wymaga to tylko dwu prostych nowelizacji naszego prawa:

 

1.     Nowelizacji zapisów prawnych o referendach i uczynienie z nich realnej instytucji kontroli spraw publicznych i narzędzia inicjatywy obywatelskiej.

 

2.     Wprowadzenie zapisu nakazującego wszystkim ugrupowaniom politycznym które osiągną 20 lub 10 procentowe poparcie w powszechnych wyborach tworzenie parlamentarnej koalicji rządowej.

 

Niech mi ktoś mądry wyjaśni dlaczego musimy trwać w chorym , nieefektywnym systemie populistycznynej demokracji przedstawicielskiej która nie daje nam ani nadziei na lepsze jutro ani satysfakcji, że jesteśmy panami w naszej ojczyźnie. Obecnie przeważająca większość z nas jest przekonana, że rządzą „ONI” a JA nic nie znaczę. Naszym politykom stwarza demoralizujące i stresujące warunki pracy. Co nam przeszkadza zastosować sprawdzoną, skuteczną, odmianę demokracji stosowaną z powodzeniem przez Szwajcarów?

gromada
O mnie gromada

Jestem poczciwym obywatelem RP szczęśliwym synem, mężem, ojcem i dziadkiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka