Czas dorastania to okres przełomowy w życiu człowieka. Jeszcze bez doświadczenia życiowego, jeszcze nie samodzielny a już nie akceptujący zakazów i nakazów oraz odporny na dobre rady. Buntujemy się, chcemy być samorządni i niezależni, zbieramy doświadczenia, uczymy się na własnych błędach. Nie ma gwarancji, że wybierając samodzielność pójdziemy dobrą drogą. Zdarza się, że lądujemy na manowcach. Jak nam się ułoży w znacznej mierze zależy od postawy naszych opiekunów. Jeśli nadmiernie blokują w tym okresie naszą samodzielność a my nie potrafimy się temu skutecznie przeciwstawić - przegrywamy swoje życie.
My, młode społeczeństwo obywatelskie, jesteśmy w podobnej sytuacji – prowadzeni przez życie przez nadopiekuńcze elity polityczne i „niezależne” media. Nasi zadufani , żądni władzy opiekunowie uważają nas za „niedojrzałe pospólstwo” podatne na manipulację i niezdolne do rozsądnych decyzji. Nie zgadzają się na żadną samodzielność. Wmawiają nam, że wybory powszechne które są swoistą komedią omyłek, organizowane raz na 4 lata to wystarczający dowód naszej podmiotowości. Uważają, że tylko oni w naszym imieniu, mogą pokierować nami dobrze. Nie dają nam żadnych szans na naukę na własnych błędach. Odpowiada im sytuacja w której, dzięki sprawnemu marketingowi politycznemu, mogą od czasu do czasu spijać miód władzy w naszym imieniu.
Słodkie deklaracje naszych elit, a tylko takie dają im szanse na „stołki”, to na ogół puste deklaracje. Ich zapewnienie, że najważniejsze dla nich jest/będzie nasze wspólne dobro jest nadużyciem. Tak jak wszystkie stworzenia żywe jesteśmy zaprogramowani na przetrwanie i dla większości zawsze najważniejsze są nasze dobra osobiste. Zachowanie większości naszych polityków jednoznacznie potwierdza tą regułę. Pal licho zakłamanie, pal licho nadmiar przywilejów naszych elit. Najgroźniejszym mankamentem tej sytuacji jest to, że nasi „opiekunowie” NIE POTRAFIĄ, NIE MOGĄ PODEJMOWAĆ NIEPOPULARNYCH DECYZJI GOSPODARCZYCH. A przecież takie decyzje to być albo nie być współczesnego świata.
Bez racjonalnego gospodarowania finansami publicznymi, bez zmniejszenia deficytu budżetowego a docelowo spłaty dotychczasowych długów i wyjścia na plus, bez rozsądnego rozwiązania problemów publicznej służby zdrowia, problemu rent i emerytur oraz problemów wynagradzania pracowników sfery budżetowej – NIGDY NIE BĘDZIE NAM SIĘ ŻYŁO DOBRZE W NASZYM KRAJU. W naszej cywilizacji znane są trzy sposoby prowadzenia skutecznej polityki gospodarczej.
1. WÓDZ Z ARGUMENTEM SIŁY nie konsultuje swoich decyzji z podwładnymi. Wodza nie interesują odczucia podwładnych - ma czym „przekonać” i wychować niezadowolonych.
2. WŁADCA Z AUTORYTETEM który cieszy się powszechnym szacunkiem i zaufaniem. Wszystkie jego polecenia, również te niepopularne, są wykonywane przez podwładnych bez protestów.
3. SAMODZIELNOŚĆ Testujemy sami siebie. Jesteśmy dojrzali i szybko potrafimy korygować własne błędy. Jesteśmy zdolni ograniczać konsumpcję teraz i inwestować w przyszłość. Potrafimy dać sobie szansę na kasę i dopiero, gdy ją mamy z niej korzystać – a nie odwrotnie. Albo(?)... jesteśmy prymitywną nacją a taka nie jest nikomu potrzebna.
Jeśli dobrze pomyszkujemy w historii naszej cywilizacji to znajdziemy przykłady mądrych i skutecznych rządów wg w/w zasad. Niestety nie mamy wyboru. Zastosowanie rozwiązania 1 oraz 2 tu i teraz w naszych warunkach JEST ZUPEŁNIE NIEREALNE!! Pozostaje nam TRÓJKA. Im szybciej to zrozumiemy i wybijemy się na samodzielność tym nasze szanse na udane i dostatnie życie w naszej ojczyźnie będą większe.
****************
Czytelniku – jeśli pojęcia: OJCZYZNA i PATROTYZM nie są dla Ciebie obojętne i zgadzasz się z wyżej postawioną diagnozą i receptą zgłoś się do nas. http://groups.google.pl/group/stop-politykierstwu?hl=pl Organizujemy się pod hasłem: STOP politykierstwu – TAK prawdziwej demokracji.


Komentarze
Pokaż komentarze