Jakelo Jakelo
490
BLOG

Dwóm panom służyć nie można… *)

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 0

 

Wspominamy tu, w mieście Łodzi bł. Jana Pawła II, a szczególnie jego niezapomniane odwiedziny miasta i jego mieszkańców w 1987 roku. Lokalne media po raz któryś tam prezentują nam uroczystości, które wtedy się odbyły: mszę św. na Lublinku z pierwszą komunią świętą dla setek dzieci oraz spotkanie z łódzkimi włókniarkami z fabryce bawełnianej Uniontex, d. K. Scheiblera.

Wszystkich ogarnia smutna refleksja, że Lublinek jest, no bo to nasze łódzkie lotnisko, stale się rozbudowujące, a tej fabryki już prawie nie ma. Hala fabryczna, w której wtedy przy dźwięku maszyn przemawiał Papież już prawie nie istnieje…

Nie istnieją też zakłady przemysłowe Uniontex, które jak większość (a może wszystkie), przędzalni i tkalni upadły. Po wygaszeniu produkcji wnętrza tych hal stały się terenem działań różnych fanatyków recyclingu metali, co po trosze uwieczniono na filmie Edi. Gdyby tylko tyle, to było by pół biedy, ale nie wiedzieć czemu, dewastacji uległy również mury tej hali fabrycznej… Działo się to wszystko za rządów w Łodzi postkomunistycznego SLD, przymykającego oko na dewastacyjną aktywność, co zrodziło u łodzian przekonanie, że dzieje się tak w ramach zemsty tego ugrupowania za upadek komuny. Wszak aktywnym jego członkiem, a nawet filarem, był były pezetpeerowski notabl.

Kiedy pod koniec 2001 roku prezydentem Łodzi został Jerzy Kropiwnicki, szef ZChN-u, pretendujący w Łodzi wraz z Włodzimierzem Tomaszewskim do miana najgorliwszych katolików, wśród katolików miasta Łodzi pojawiła się nadzieja, że coś z tym miejscem pozytywnego się stanie. Niestety, już w czerwcu 2002 roku, podczas obchodów piętnastej rocznicy papieskiej wizyty w Łodzi, prześcigający się w lizusostwie wobec Abp Łódzkiego W. Tomaszewski, tablicę upamiętniająca spotkanie Jana Pawła II z włókniarkami powiesił na frontonie innej hali fabrycznej, też wchodzącej w skład dawnej fabryki Scheiblera, ale oddalonej o dobry kilometr od miejsca, w którym to wydarzenie miało faktycznie miejsce.

Złożono wprawdzie zapewnienia, że tamta historyczna hala zostanie odbudowana, ale na tych zapewnieniach się zakończyło. Od 2002r. nie uczyniono w tym kierunku nic. W ten sposób miasto Łódź straciło zabytek o wyjątkowym, wobec wyniesienia Jana Pawła II na ołtarze znaczeniu. Zapewnienia, co prawda powtórzono w 2006 roku, ale co komu po raz kolejny po tych zapewnieniach. Prywatny inwestor miał coś tam robić, aby wyjątkowy charakter miejsca zachować, ale na zapewnieniach się zakończyło.  Choć Bogiem a prawdą dobrze, że się na nich zakończyło, bo przebąkiwano, że coś tam ma powstać, ale nie miejsce upamiętniające Jana Pawła II ale jakieś centrum dialogu z Żydami…

Władze miasta nie podejmowały w tym zakresie niezbędnych działań. Powinny one polegać na odkupieniu części byłej fabryki z tą historyczną halą, a raczej jej ruinami, odbudowaniu jej i w ścisłym porozumieniu z Kościołem Łódzkim zorganizować w niej miejsce upamiętniające w sposób godny papieską wizytę z 1987r. Ewentualnie miasto, uzyskawszy własność tego miejsca, mogłoby przekazać je Kościołowi, by ten we własnym zakresie, w sposób należyty miejsce to zagospodarował. Dobrym rozwiązaniem byłoby np. sprowadzenie do Łodzi jakiegoś zakonu, który byłby budowniczym, kustoszem i gospodarzem sanktuarium upamiętniającego tamto historyczne w skali kraju, a są opinie, że i świata, wydarzenie.

Niestety tak się nie stało. Do dziś zastanawiam się dlaczego. Wydaje mi się, że przyczyną takiego, a nie innego stanu rzeczy jest skierowanie przez Kropiwnickiego i jego ekipy zainteresowań ku innemu miejscu w mieście Łodzi nie związanemu z katolicyzmem i ku innemu wydarzeniu historycznemu, także z tymże nie mającego nic wspólnego. Tym miejscem była stacja Radegast, a wydarzeniem likwidacja getta łódzkiego dokonana przez hitlerowskich Niemców. Miejsce i wydarzenie zupełnie przez łodzian zapomniane, bo i jego znaczenie dla współczesnych jest zerowe. Ku zagospodarowaniu tego miejsca, i upamiętnieniu tamtego wydarzenia skierowała swoje wszelkie wysiłki ekipa Kropiwnickiego, zamiast ku zagospodarowaniu hali fabrycznej, w której był Jan Paweł II i ku upamiętnieniu tamtego wielkiego dnia. Zatem, nie dawna fabryka Uniontex, ale stacja Radegast  stała się oczkiem w głowie tych, mieniących się wielkimi katolikami i prześcigającymi się w lizusostwie wobec Metropolity Łódzkiego Kropiwnickiego i Tomaszewskiego.

Tych ludzi to opętało, ta sprawa Radegastu i getta łódzkiego. Oni tym żyli i nic innego do nich nie docierało. Oto przykład: kiedy byłem jeszcze w ZChN-ie, brałem udział w spotkaniu (już nie pamiętam, czy to opłatkowym, czy tzw. jajku wielkanocnym). Chciałem wtedy podjąć temat odbudowy tej hali fabrycznej i urządzenia tam miejsca upamiętniającego w należyty sposób Jana Pawła II.  Pamiętam, że kiedy podszedłem do Kropiwnickiego, tuż po złożeniu życzeń natychmiast pojawiła się przy nas współpracownica Kropiwnickiego i temat rozmowy skierowała na… stację Radegast, a dokładnie na to, jakie wagony powinny tam stanąć… To chyba najlepiej obrazuje stan, w jakim to środowisko Kropiwnickiego się znajdowało. Był to stan opętania, tą jedną jedyną ideą, którą zbiorczo nazwę Radegast. To środowisko o niczym innym nie myślało i nie było zdolne do podjęcia innego tematu niż getto żydowskie. Dla człowieka o poglądach narodowo-katolickich nie było innego wyjścia jak opuścić to środowisko.   

Nie można służyć dom panom, nie można służyć jednocześnie Żydom i Kościołowi. Kiedy katolik zaczyna za nadto sprzyjać Żydom, to ubywa w nim katolicyzmu… Kiedy w mieście Łodzi, ponoć katolicki prezydent, zamiast dbać o upamiętnienie wizyty Jana Pawła II w Łodzi, zaczął pielęgnować pamiątki żydowskie, to to pierwsze miejsce musiało popaść w dalszą ruinę.

Oto dlaczego dziś w Łodzi rozpacza się nad ruiną położoną na Widzewie, przy ul. Kilińskiego, nad miejscem w którym spotkał się z łódzkimi włókniarkami Jan Paweł II, dlatego, że ze strony władz miasta nie było troski o to miejsce, bo przedmiotem troski stało się inne, bo władze miasta zajęły się czymś innym. Chcąc podchlibić się żydostwu…

Nie dajecie wiary, że to było przyczyną? Oto inny przykład: w epoce gierkowskiej rozpoczęto w Łodzi budowę szpitala, także w dzielnicy Widzew. Do końca tej epoki wzniesiono żelbetonową konstrukcję wieżowca, widoczną z odległości kilkunastu kilometrów, jako że usytuowana została na wzgórzu. A później nastała epoka jaruzelszczyzny, stano-wojenna, do dziś przeklinana przez Polaków. To był chyba rok 1983, może 1984, kiedy na dworzec Fabryczny przyjechał Jaruzelski. Podczas tej gospodarskiej wizyty w mieście Łodzi obwieścił rozpoczęcie budowy nowego szpitala, dziś znanego jako szpital Matki Polki. Nie obwieścił przy tym, rzecz jasna, że rozpoczęcie budowy tegoż wstrzyma budowę rozpoczętą w epoce minionej. Efekt? Dziś Szpital Matki Polki co prawda działa, ale do dziś nie dokończono budowy szpitala rozpoczętej w pierwszej połowie lat 70-tych.

No więc ten Radegast to taki odpowiednik Szpitala Matki Polki, a hala fabryczna, w której odbyło się spotkanie Jana Pawła II z włókniarkami to odpowiednik szpitala, który jest od prawie 40 lat w budowie i nie wiadomo kiedy jego budowa zostanie ukończona. Hala fabryczna w częściowej ruinie, szpital w niedokończonej budowie…  

W mediach podjęto dyskusję na temat obecnego stanu historycznej fabryki. Łodzianie zastanawiają się nad tym, dlaczego tamto miejsce popadło w ruinę. Odpowiedź jest jedna – całkowitą winę za istniejący stan rzeczy ponosi ekipa Kropiwnickiego, która bardziej niż o to miejsce dbała o Radegast. Bardziej niż sprawy Kościoła, niż katolickiej Łodzi interesowały ją sprawy żydostwa. A kiedy działa się na rzecz żydostwa, nie działa się na rzecz Kościoła Katolickiego… Dwóm panom służyć nie można…  

  

  *)  "Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie" (Mt 6, 24).

- tym razem Mamona to żydostwo, bo podlizanie się mu miało dać Łodzi korzyści materialne... 

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka