Jakelo Jakelo
164
BLOG

Czasami państwo potrafi zbzikować...

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 0


 
W zasadzie aparat państwowy, to taka instytucja wymyślona przez ludzi po to, aby żyło się im bezpiecznie. Aby nikt ich nie napadł, żony nie zgwałcił, dzieciaka nie poturbował, albo co gorsza zabił... To są podstawowe funkcje państwa dla których realizacji zostało ono powołane. W celu ich realizacji państwo zostaje wyposażone w odpowiednie organy, jak wojsko, czy też policja...
Ale ostatnio wszystko wskazuje na to, że wykonywanie tych funkcji się państwu znudziło... Państwo wybiera sobie do realizacji coraz to inne funkcje... Chce, żeby był wszystkim dostatnio, sprawiedliwie, żeby zapanowała powszechna szczęśliwość... Takie funkcje usiłuje wykonywać...
Lata mijają i dochodzi do wydarzeń, które wskazują jak nic, że kiedy państwo zaczyna pełnić funkcje powszechnego uszczęśliwiacza swoich obywateli, im bardziej jest pochłonięte realizacją powszechnej równości, dostatniości, szczęśliwości, to tym mniej wykonuje te swoje funkcje podstawowe, tj. zapewnianie bezpieczeństwa swoim obywatelom.
Najlepszym przykładem jest Norwegia, kraj pochłonięty uszczęśliwianiem swoich mieszkańców, ale nie tylko swoich, bo także z krajów bardzo egzotycznych: buddyjskich i islamskich, sprowadzając ich do siebie. I właśnie w Norwegii w minionym tygodniu wyszło na jaw, że to państwo-uszczęśliwiacz swoich obywateli i różnej "maści" emigrantów, stoi na bakier z zapewnianiem im bezpieczeństwa, z wykonywaniem tej podstawowej funkcji. Rząd nie jest rządem, policja nie jest policją itd, itp.
Drugim takim krajem jest Polska. Porównywałem już wydarzenia w Norwegii z ubiegłego piątku do wydarzeń z jesieni ub, roku w Łodzi. Nasuwa się jeszcze jedno porównanie... Zachodzi pewne podobieństwo pomiędzy masakrą na Utoya a katastrofą smoleńską, patrząc przez pryzmat wykonywania przez aparat państwowy jego podstawowej funkcji – zapewniania bezpieczeństwa swoim obywatelom... I w jednym i w drugim przypadku państwo nie było w stanie zapewnić bezpieczeństwa, w Norwegii młodzieży podczas letniego wypoczynku, a Polsce nie potrafiono zapewnić bezpieczeństwa jej pierwszemu obywatelowi, przedstawicielowi całego narodu i innym zacnym ludziom.
W obydwu przypadkach ogromna większość winy spada na państwo, na jego aparat rządowo-policyjny, który nie jest w stanie pełnić swojej podstawowej funkcji: zapewniania bezpieczeństwa jego mieszkańcom.
Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka