Mnie to nie dziwi, że Nergal nieskazany......
Biblia jest książką i jako taka nie jest przedmiotem kultu. Stoi u mnie na półce kilka egzemplarzy i niczym się nie różnią od innych książek. Może tylko tym, że druk jest mikroskopijny i numeracja wierszy, więc czytać niełatwo...
Robić confetti z takiej książki jakiś tam Nergal, czy nawet Dioda albo Anoda sobie może i mnie to nie obchodzi... Kilku nadgorliwców zrobiło z tego sprawę i się ośmieszyło...
Co innego gdyby on albo jakiaś Dioda czy też Anoda wdarła się do kościoła podczas mszy, wyrwała kapłanowi z rąk lekcjonarz i go zniszczyła. A to wtedy tak, wtedy byłaby sprawa...
Sprawa ochrony przedmiotów kultu religijnego i w ogóle religii to bardzo trudne zagadnienie, o czym niebawem...
Inne tematy w dziale Polityka