Napisali satyrycy w pisemku jednym tak:
"""BEZ OBCIACHU
Polska scena polityczna jest już wykrystalizowana,ukształtowana, wręcz zabetonowana. Tak przynajmniej twierdzą jej główni aktorzy, politolodzy i dziennikarze. Skutkiem takiego stanu rzeczy jest to, iż wyborcy mogą poruszać się tylko w obrębie czterech partii: PO, PiS, SLD i PSL. Oddanie głosu na inne ugrupowanie, będące poza układem parlamentarnym, uznawane jest za głos stracony. To dla wyborców bardzo niekomfortowa, stresująca i frustrująca sytuacja. Dlatego tak wielu rodaków głośno manifestuje swoją niechęć do wzięcia udziału w wyborach. "
A ja na to odpowiadam tak:
5% próg wyborczy w skali kraju i finansowanie partii z budżetu doprowadziło do sytuacji analogicznej do tej jaka była za komuny...
teraz są te cztery partie, w przedtem też tak jakoś... pezetpeeria, zetesel, i esde + stowarzyszenia chrześcijańskie... z tym, że za komuny politbiuro pezetpeerii decydowało kto może kandydować ze stowarzyszeń chrześcijańskich... dziś tego nie ma, ale rolę tę przejęły media podając nieustannie sondaże, na których powyżej kreski są tylko cztery partie finansowane z budżetu, z sakramentalnym podsumowaniem "reszta jest bez szans"...
tak, że komuna wróciła...na zasadzie dialektyki:
teza: rządy pezetpeerii i stronnictw sojuszniczych za komuny
antyteza: rozdrobnienie parlamentarne pierwszych dwóch-trzech kadencji
synteza: rządy bandy czworga w III RP
z tym, że rolę politbiura pezetpeerii pełnią infomedia... to bardzo ważna misja...
Komuny nie lubiłem, z komuną walczyłem... "Precz z komuną" - to moje ulubione hasło. Dziś chyba też troszeczkę z nią powalczę... z tą neo-komuną...
Inne tematy w dziale Polityka