Jakelo Jakelo
325
BLOG

Żeby Polska stała się drugą Japonią...

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 3


Pamiętacie Szanowni Państwo to hasło rzucone kiedyś przez kogoś mimochodem „Polska drugą Japonią”. Mijają dekady a szans na realizację tego hasła nie widać i dziś już chyba nikt nie wierzy, że Polska może zostać krajem pod jakimkolwiek względem podobnym do Kraju Kwitnącej Wiśni... Nie będziemy krainą produkująca Hondy, Toyoty i inne takie pojazdy, wyroby elektroniczne itd... itp... Nie będziemy też krainą pracoholików, a jednocześnie ludzi miłych, uprzejmych, schludnych, czystych.
Tak i ja myślę, że na razie nie ma na to szans, no chyba że...
Na jednym polu jest szansa na to, aby Polska stała się drugą Japonią... Mam na myśli kampanię wyborczą w wyborach parlamentarnych.
Jak ona przebiega w Polsce, o tym każdy wie: warstwy plakatów odpadające od ścian i tablic, pojedyncze plakaty porozwieszane byle gdzie: na rikszach, lawetach, samochodach. Tramwaje i autobusy oklejone z każdej strony... Ulotki wypełniające po brzegi skrzynki pocztowe i ostatecznie walające się po klatkach schodowych. Natrętni kandydaci, usiłujący reklamować się nawet w przedszkolach i podstawówkach (chociaż niektórzy z nich sami mają wygląd dzieciaka)... Głupie spoty wyborcze, głupsze od reklam pasty do zębów itd... itp... A wszystko to cztery główne partie robią za nasze, zwykłych obywateli pieniądze, z płaconych przez nich podatków.
W innych krajach jest inaczej... W Anglii dominuje np. kampania „westminsterska”, „door to door”, czyli chodzenie kandydata do domów wyborców. Istotnym elementem tej kampanii jest też mailing, gdyż każdy zarejestrowany kandydat ma prawo wysłania jednego listu do jednego (do każdego jednego) wyborcy. Jest to swego rodzaju pocztowy bonus wyborczy.
A jak jest pod tym względem w Japonii i dlaczego chciałbym, aby Polska stała się wkrótce drugą Japonią, chociażby pod tym jednym względem, pod względem sposobu prowadzenia kampanii wyborczej.
Nie ma w Japonii „chodzenia po domach”. System westminsterski się tu nie przyjął. Ba, nie wolno nawet rozprowadzać ulotek w strefach mieszkalnych „ręcznie” ani też zrzucać z powietrza. Te strefy mają być utrzymane w czystości i spokoju i dlatego są wyłączone od kolportowania ulotek. Podczas krótkiej, bo trwającej nieco ponad dwa tygodnie kampanii wyborczej kandydat może wydać trzy rodzaje ulotek – wszystkie zgłoszone i zarejestrowane w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Partia może też wydrukować dla kandydata 500 plakatów i rozprowadzić je podczas czterech spotkań wyborczych.
Innych plakatów partia w kampanii wyborczej może używać, ale nie może na nich prezentować nazwiska kandydata. Plakaty mogą ogólnie zachęcać do wzięcia udziału w głosowaniu i do oddania głosu na daną partię.
Ściśle określona i kontrolowana jest kampania medialna. Prawo wyborcze nie zezwala mediom na szersze otwarcie się na kandydatów. Ani kandydat, ani też partia nie mogą wykupić w mediach czasu antenowego, ani ogłoszeń w prasie. To rząd wykupuje w mediach czas antenowy i miejsce na ogłoszenia i przydziela je kandydatom. Dzięki temu każdy z kandydatów ma w telewizji i radio swoje „pięć i pół minuty”. Dwa razy w telewizji publicznej i dwa razy w telewizji prywatnej jeden raz w publicznym radio i jeden raz w prywatnym. Są oczywiście stacje bardziej sympatyzujące z jednymi kandydatami niż z innymi, co wyraża się w tym, że ci pierwsi podczas kampanii znacznie częściej przewijają się w „setkach”. Prócz tych przydziałowych „pięciu i pół minuty” na kandydata, partia może wykupić czas antenowy ale nie na promowanie kandydata ale na przedstawianie programu partii. Występujący w tych płatnych programach liderzy partii lub parlamentarzyści nie mogą prowadzić własnej kampanii, a jedynie opowiadać o swojej działalności partyjnej. Kampania wyborcza nie może też być finansowana przez przedsiębiorców ani organizacje.
Mnie osobiście ten japoński styl kampanii przypadł do gustu. Dzięki temu Polska przebrnęłaby przez ten trudny okres spokojnie i czysto. I jeżeli w najbliższej kampanii nie uda się jej nadać „japońskiego charakteru” to moim marzeniem jest doprowadzić do tego, aby już w następnych wyborach w tym trudnym okresie III Rzeczypospolita przypominałaKraj Kwitnącej Wiśni.
Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka