G, jak Grubski – czyli pierwszy efekt wprowadzenia okręgów jednomandatowych w mieście Łodzi....
Podobno okręgi jednomandatowe w wyborach do Senatu wprowadzone zostały w trybie poprawki senackiej...
Jak te okręgi jednomandatowe funkcjonują w czasie kampanii wyborczej? Znakomicie...
Miasto Łódź zostało podzielone na dwa okręgi: zachodni i południowo-wschodni. Nie wszyscy sobie z tym radzą, a zwłaszcza sztab wyborczy współtwórcy tej reformy wyborczej – Grubskiego – senatora minionej kadencji i platformerskiego kandydata do Senatu. Grubski, który miniona kadencję poświęcił na zrobienie licencjatu, albowiem został chyba pierwszym w III RP senatorem po technikum... kandyduje w okręgu zachodnim nr 23. Kiedy trzy dni temu ktoś mi powiedział, że billboardy z Grubskim rozmieszczane są w południowej części miasta, czyli nie tam gdzie kandyduje, nie wierzyłem, bo taki głupi to ten Grubski znowu nie jest...
A tymczasem dzisiaj na własne oczy miałem okazję zobaczyć tablicę do plakatów zaklejoną w całości Grubskim w Łodzi na Widzewie, w okręgu 24, gdzie nikt z elektoratu Grubskiego nie mieszka i nie będzie na niego głosował...
Pisałem tu już, że JOW-y w skali dużych miast są niemożliwe do przeprowadzenia, bo ludzie, wyborcy będą mieli trudności z orientacją kto gdzie kandyduje, i kto gdzie głosuje.... Trudności też z terenową kampanią wyborczą będą mieli sami kandydaci i ich sztaby wyborcze. Numer z plakatami Grubskiego jest najlepszym tego przykładem. Samemu „współtwórcy” podział na okręgi kiełbasi się we łbie i akcje wyborcze przeprowadza nie tam gdzie kandyduje...
Hm... może by tak w następnej kadencji, jeżeli wygra ktoś załatwiłby mu magisterkę i wtedy już byłby lepiej zorientowany.
Inne tematy w dziale Polityka