Jakelo Jakelo
438
BLOG

Kodeks Wyborczy i jego kardynalny błąd.

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 5

 

Kodeks Wyborczy i jego kardynalny błąd.
 
Są ustawy, które zawierają głupie przepisy i dość często nikomu to nie wyrządza szkody... Najczęściej w takich razach przepisy te traktuje się je jako nieobowiązujące.
 
Ale Kodeks Wyborczy taką ustawą nie jest... Tu każdy przepis ma znaczenie ogromne. Jak z ta ustawą było, to się w Polsce wie... Jak z większością ustaw. Uchwalana na Boże Narodzenie do Wielkanocy musiała zostać trzykrotnie nowelizowana... Wspomniałem tu, że senacką poprawkę i jednomandatowych okręgach do Senatu wprowadzono w takiej formie, że wybory w ogóle były niemożliwe go przeprowadzenia... Np. pewne części Łodzi pominięto jako części składowe okręgów...
 
Było też zaskarżenie tej ustawy do TK. Problem w tym, że nie został zaskarżony najistotniejszy i najbardziej wadliwy przepis. To chyba stąd się wzięło, że partii, która zaskarżyła Kodeks do TK ten przepis nie jest jak na razie potrzebny, aczkolwiek może być potrzebny w przyszłości.
 
To najbardziej wadliwe rozwiązanie, które też uniemożliwia przeprowadzenie wyborów parlamentarnych to to, w którym Komitet po zarejestrowaniu list kandydatów na posłów do Sejmu w 21 okręgach na podstawie zebranych podpisów po 5 000 w każdym okręgu, czyli co najmniej 105 000 łącznie, ma prawo zarejestrować listy kandydatów w pozostałych okręgach już bez poparcia zgłoszenia zebranymi podpisami wyborców. Rzecz w tym, że przecież mogą takiej rejestracji dokonać w ostatnim dniu, czy też złożyć dokumenty do rejestracji w ostatnim, czyli 40 dniu przed dniem wyborów. Państwowa Komisja Wyborcza może wydać postanowienie nawet klika dni później. Tym samym ex lege pozbawia się Komitet rejestracji list w 20 pozostałych okręgach.
 
Kodeks jest zły, Kodeks zawiera przepisy wzajemnie sprzeczne i wykluczające ich zastosowanie. W następstwie czego przeprowadzenie wyborów do Sejmu okazuje się nie możliwe do wykonania.Jednocześnie Kodeks przewiduje  możliwość rejestracji list i taką możliwośćjednocześniewyklucza.
 
O czymś ustawodawca zapomniał, a może nie zapomniał, ale celowo chciał wpuścić w kanał komitety reprezentujące na ogół siły pozaparlamentarne. No bo, te partie, które w Sejmie są z tego przepisu na ogół nie korzystają...
 
Co powinno znaleźć się w ustawie, aby przepis o możliwości rejestracji list bez poparcia zgłoszenia zebranymi podpisami wyborców nadawał się do realizacji. Kodeks musiałby wyznaczać komitetom wyborczym dodatkowy termin, po upływie terminu do rejestracji list z poparciem zgłoszenia zebranymi podpisami wyborców, które zebrały te podpisy w co najmniej 21 okręgach do rejestracji list w pozostałych okręgach. Kodeks tego terminu nie przewiduje, skutkiem czego przeprowadzenie wyborów parlamentarnych w Polsce nie jest możliwe. A jeżeli będą przeprowadzone, to będą to wybory nieuczciwe, nierzetelne, skażone grzechem pierworodnym, zawartym w Kodeksie Wyborczym.
To dziwne, że takiego rozwiązania nie wprowadzono, nie dano komitetom dodatkowego, ustawowego terminu na rejestrację list w pozostałych 20 okręgach już bez konieczności poparcia zgłoszenia zebranymi podpisami wyborców. Takie rozwiązanie przyjęto w Kodeksie Wyborczym w przypadku wyborów burmistrzów, prezydentów i wójtów. Kandydatury mogą zgłaszać te komitety, które zarejestrowały listy kandydatów na radnych w co najmniej połowie okręgów wyborczych w gminie i liczba kandydatów jest co najmniej równa liczbie mandatów do obsadzenia. Komitet, który zarejestruje kandydatów na radnych w co najmniej ½ okręgów ma jeszcze 10 dni czasu na zarejestrowanie kandydata na burmistrza, prezydenta lub wójta.
Jest to rozwiązanie prawidłowe i takie samo Kodeks Wyborczy powinien zastosować w przypadku wyborów parlamentarnych: komitetom które znalazły się w „klubie oczko”, czyli tym, które zarejestrowały się na podstawie poparcia zgłoszenia zebranymi podpisami wyborców w 21 okręgach powinien zakreślać dodatkowy termin, przed upływem którego mogą dokonać rejestracji list kandydatów do Sejmu w pozostałych 20 okręgach wyborczych. Takie rozwiązanie powinno w Kodeksie wyborczym się znaleźć, aby wybory mogły zostać przeprowadzone w sposób uczciwy i rzetelny. Brak takiego rozwiązania powoduje, że wybory nie mogą się odbyć, a jeżeli się odbędą, to będą nieuczciwe i nierzetelne.
 
Tylko, po co ja o tym wszystkim piszę, skoro uważam, że ten gówniany system rejestracji kandydatów na podstawie poparcia zgłoszenia zebranymi podpisami wyborców w liczbie 5000 należy obalić. System, który z podpisu wyborcy i jego danych osobowych robi coś, co nie znaczy nic. No bo co znaczy podpis, skoro wyborca może go udzielić wielu komitetom i z lewicy i z prawicy i z centrum. W takiej sytuacji udzielony podpis poparcia jest czymś bez znaczenia. Ba, są komitety, które te 5000 podpisów zbierają, natomiast w wyborach, w okręgu uzyskują ułamek tej liczby. Ten wymóg zbierania 5000 podpisów przypomina mi performans pt. „Towarzystwo niemądrych kroków”... kto widział, ten wie o co chodzi...
 
Setka podpisów w okręgu, przy założeniu, że jeden wyborca może podpisać się pod listą jednego komitetu, to miałoby sens... I wówczas zakładanie „klubu oczko” nie miałoby najmniejszego sensu...
Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka