To mnie zastanawia, jak to jest możliwe, żeby przed czterdziestką zostać emerytem, na którego konto spływa co miesiąc 14 tysiaków...
Nic nie robić... No właśnie, prawie jak w piosence Rynkowskiego to jest:
"Nic nie robić, nie mieć zmartwień
Chłodne piwko w cieniu pić
Leżeć w trawie, liczyć chmury
Gołym i wesołym być
Nic nie robić, mieć nałogi
Bumelować gdzie się da
Leniuchować, świat całować
Dobry Panie pozwól nam"
z ta zmianą, że nie gołym być, no bo te 14 tys złociszy jest...
Okazuje się, że to możliwe...
Utyskiwałem tu kilka notek wstecz, że polski Sejm, ten ledwo co wybrany przez prawie połowe narodu, to wyrób parla-mento-podobny, bo brak w nim prawników, tj. są ale w liczbie zaledwie dwudziestu ośmiu...
Teraz, wiele wskazuje na to, że ubędzie jeszcze dwóch...
Ha... i ja się z tego cieszę... Akurat tych dwóch, co to mają nie być posłami to akurat dobrze, że nie będą, jeżeli nie będą...
Pana Ziobry ministra to ja nie lubiłem i nie lubię i nigdy nie polubię, a już jego psy to w ogóle...
Kiedy Kaczyński cztery lata temu przegrał wybory te dwa psy Ziobry zamknięte zostały w kojcu z zapewnieniem im sutej michy... Wtedy jeszcze formalnie byli na etacie prokuratorskim, ale takim, na którym będąc nic się nie robi... A dostaje tyle na miesiąc, ile niejeden ciężko harujący przez cały rok...
I później nastąpiła nowelizacja ustawy o prokuraturze. W tejże nowelizacji tym psom ziobrowympowiedziano tak: albo wracacie do zwykłej prokuratorskiej roboty, czyli do ścigania gangsterów, haketerów, rozbójników, zabójców, złodziei, gwałcicieli itd... albo...
Ha... nikt by nie zgadł jaka alternatywę do ciężkiej prokuratorskiej pracy przedstawiono w sumie 27psom ziobrowym...
Już nie siedzenie bezczynne w "budzie" Prokuratury Krajowej, ale zielona trawka, chłodne piwko itd... - to o czym śpiewa Rynkowski z małym wyjątkiem. Goli to ci ziobrowi nie zostali, o nie... nadal, już teraz za otwarte bumelanctwo państwo nasze, czyli my, wszyscy jego obywatele płacimy tympsom ziobrowympo te 14 tysiaków zł miesięcznie...
To, o czym śpiewał Rynkowski pasuje jak nic do tego, co rząd platformersko-chłopski zafundował im z drobnymi korektami:
"Nic nie robić, nie mieć zmartwień
Chłodne piwko w cieniu pić
Leżeć w trawie, liczyć chmury
I czternaście tysiaków mieć
Nic nie robić, mieć nałogi
Bumelować gdzie się da
Leniuchować, świat całować
Ty Donaldzie daj nam żyć..."
I Donald dał żyć. Jak żyć? Pięknie dał żyć tym bumelantom...
Oczywiście tak być nie musiało, no bo tych dwudziestu iluśtam psów ziobrowych mogło wykazać obywatelska postawę, pokierować się sumieniem prokuratorskim i wrócić jako się rzekło do łapania gangsterów i gwałcicieli... mogło, ale nie chciało... Dwóm z nich zapachniał mandat poselski... Głupie społeczeństwo (no, nie całe, jakaś część tylko, bo np. ja nie jestem ogłupiałym...) okazało tym bumelantom zaufanie no i zostali posłami-elektami...
I tu się PO obudziło i powiedziało nie, nie będziecie posłami... Co z tego wyjdzie, się okaże...
Moim zdaniem, to oni nie mogą być posłami... Stan spoczynku, w który ich przeniesiono, a właściwie sami wybrali, kierując się swoim zdeprawowanym, bumelanckim sumieniem... To coś zupełnie innego, niż stan spoczynku w wyniku osiągnięcia wieku emerytalnego. W tym stanie, w którym są, kolejny szef Prokuratury mógłby w przyszłości (do czego Boże nie dopuść)... zaprosić ich do siebie i mianować prokuratorami krajowymi... dostrzegając, w przeciwieństwie do obecnego jakieś ich zalety... To nie jest bowiem "emerycki" stan spoczynku, tylko "bumelancki" stan spoczynku, na który zezwoliła im PO... Oni sa prokuratorami-bumelantami...
Dała ona im, tym psom ziobrowym żyć, oj dała... ale jak widać więcej już nie chce im dać...
Inne tematy w dziale Polityka