Jakelo Jakelo
795
BLOG

Pani Wałęsowa wskoczyła na płot…

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 5

 i siedzi na nim okrakiem…


O Lechu Wałęsie mówiło się, że był człowiekiem, który przeskoczył płot, by dostać się do  strajkującej stoczni gdańskiej.

O jego małżonce, wspaniałej kobiecie, matce iluś tam dzieci, która wspaniale reprezentowała męża po przyznaniu mu Pokojowej Nagrody Nobla miałem zawsze jak najlepsze zdanie.

Dzisiaj zaś zmuszony jestem je zmienić…  Ktoś jej napisał książkę autobiograficzną i właśnie ją wydano… I w tej książce napisano różne zadziwiające mnie rzeczy … Ja tej książki nie czytałem i chyba nigdy nie przeczytam, zaspokojony aż nadto komentarzami do niej, które w mediach publicznych od kilku dni pojawiają się.

Z tych komentarzy wysuwam wniosek, że pani Wałęsowa ma do życia pretensję, że dało jej urodzić ileś tam dzieci, pielęgnować je, wychowywać, prowadzić mężowi dom, podczas kiedy on… Innymi słowy pani Wałęsowa znała swoje miejsce na tym świecie i teraz ma to sobie za złe… Dziwi mnie to, gdyż z pewnością, gdyby swojego miejsca nie znała, to dzisiaj ani o niej, ani być może o jej małżonku nikt dzisiaj by nie słyszał…

W tych medialnych recenzjach książki pani Wałęsowej największą odrazę wzbudziła we mnie ta, której autorką była jakaś literatka. On powiedziała coś szczególnie wstrętnego: „Po diabła pani Danuta godziła się tyle razy rodzić dzieci…”. Coś bardziej wstrętnego trudno byłoby mi sobie wyobrazić…

Wydaje mi się, że pani Wałęsowa dała się podejść feministycznemu lewactwu, które podbechtało ją do wykonania skoku przez płot, tak jak kiedyś jej małżonek. Tymczasem, jedyne co była w stanie zrobić to wskoczyć na płot… i zostać, by siedzieć na nim okrakiem…

 

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka