Gdy zobaczymy to co dzieje się ostatnio w mediach i Internecie możemy odnieść wrażenie że każdy Polak poza medycyną, polityką, piłką nożną a ostatnio pilotowaniem samolotów zna się również na ochronie przeciwpowodziowej, hydrologii i hydrotechnice Nie zna się a większość wypowiedzi to zbiór mitów, nieprawd i obiegowych mądrości Napiszę o kilku, które szczególnie kompromitują adwersarzy a mnie irytują
-Hydrotechniczną budowlę inżynieryjną piętrzącą wodę nazywamy zaporą.Tamy budują bobry a nie ludzie Tama jest określeniem obiegowym, nietechnicznym
-Techniczną realizacją, budową i projektowaniem obiektów ochrony przeciwpowodziowej zajmują się hydrotechnicy tj. inżynierowie budownictwa wodnego a nie hydrolodzy, którzy są właściwie geografami
-Podczas regulacji rzek nie prostuje się ani nie betonuje koryta. Układ poziomy wyregulowanej rzeki, tak jak i naturalnej, ma bieg krzywoliniowy -serpentynujący (lemniskata czy łuk koszowy). Materiałami używanymi przy regulacji rzek są głównie faszyna, walce kamienno-faszynowe, kamień naturalny, gabiony.
-Wisła wcale nie jest rzeką naturalną Była naturalna 300lat temu, gdy przy tamtym poziomie zalesienia była w stanie równowagi hydrodynamicznej. Aby zaburzyć stan rzeki nie trzeba niszczyć jej koryta Wystarczy zaburzyć zlewnię np. przez wycinkę lasów. Właśnie regulacja nadaje rzece bieg jaki ta rzeka miałaby w stanie równowagi hydrodynamicznej. Jeżeli ktoś chce zobaczyć rzekę z właściwym biegiem proszę zobaczyć jak wygląda wyregulowana Narew powyżej Pułtuska
-Mówienie o wodzie 100-letnie, 1000-letniej jest pewnym nieszczęśliwym slangiem hydrologicznym Przy prognozowaniu przepływów operujemy rozkładem prawdopodobieństwa Posiadamy pomiary stanów rzek raczej nie dłuższe niż z 200lat. Ale wiemy że stany rzek można dobrze opisać rozkładem lognormalnym Mając nasze pomiary dopasujemy do nich parametry rozkładu prawdopodobieństwa Więc, w slangu, woda 100-letnia to woda o prawdopodobieństwie 1%, 1000-letnia to woda o prawdopodobieństwie 0.1% itd. Tyle i tylko tyle, nic więcej
-Przekrój geometryczny koryta rzecznego często nie odpowiada przekrojowi aktywnemu koryta tj. takiemu, którym płynie woda Zdarza się tak że cześć koryta geometrycznego jest hydraulicznie martwa tj. woda w nim tylko stoi a płynie znacznie węższym korytem aktywnym i dlatego poszerzenie wałów nie musi dać zamierzonych efektów
-Rzeka nieuregulowana meandruje i może przekładać koryto co jest zagrożeniem dla stóp wałów jaki i terenów nieobwałowanych
-Przepływ w Wiśle w ostatnich dniach był szacowany na 8-10 tys m sześciennych na sekundę. Polder o powierzchni 1km kwadratowego i głębokości 1m ma pojemność 1miliona m sześciennych Co oznacza że Wisła zapełniłaby go w ciągu 100 sekund Więc jak duże to są ilości wody i jak duże musiałyby być poldery aby mieć realne, niechwilowe znaczenie?
-Rzekomo Europa odchodzi od „klasycznej” ochrony przeciwpowodziowej Dziwnie odchodzi skoro średnia pojemność zbiorników retencyjnych w Europie wynosi 17% rocznego opadu a u Nas 6%
-Bobry nie robią nor w wałach przeciwpowodziowych. Nory robią piżmaki, borsuki
-70% ludzi mieszka nad rzekami bo człowiek potrzebuje wody. Bez wody wytrzyma 3 dni a zagrożenie powodzią jest jednak relatywnie niskie Czy nam sie to podoba czy nie ale człowiek wybiera mniejsze ryzyko
Komentarze
Pokaż komentarze (7)