JanekPradera JanekPradera
285
BLOG

Homoseksualizm w genach?

JanekPradera JanekPradera Polityka Obserwuj notkę 6

 

Ludzie z monopolem na prawdę będą zawiedzeni. Okazuje się, że to nie podszepty diabła, opętanie przez demona czy choroba psychiczna, ale zwyczajna modyfikacja w genomie sprawia, że popęd seksualny kierowany jest ku osobnikom tej samej płci – przynajmniej u myszy.

Mało jest tematów, które równie silnie rozpalają ogień dyskusji jak homoseksualizm. Chociaż już ze starożytnych tekstów wiemy, że obecny był w wielu kulturach pod każdą szerokością geograficzną, to szczególnie w kręgu cywilizacji islamskiej, ale i zachodnioeuropejskiej jest potępiany. Bardzo ciekawa jest też polaryzacja opinii dotyczących homoseksualizmu wśród opinii publicznej.

Trudno jest (oprócz samych bezpośrednio zainteresowanych) znaleźć zagorzałych zwolenników homoseksualizmu, większość ludzi obecnie nie widzi w tym ani specjalnego problemu, ani zagrożenia. Natomiast przeciwnicy to ludzie, którzy najchętniej rozprawialiby się siłą z osobami o odmiennej orientacji seksualnej. Na pewno żądają przymusowego leczenia homoseksualistów.

Najnowsze badania mogą ich jednak nieco zasmucić. Okazuje się bowiem, że przynajmniej u myszy za homoseksualizm może odpowiadać brak jednego genu, a z naturą, czy jak kto chce z siłą wyższą raczej się nie dyskutuje.

Dość prosty eksperyment, który polegał na usunięciu genu oznaczonego jako FucM, sprawił, że samice myszy były całkowicie niewrażliwe na zaloty samców i wolały podejmować próby parzenia ze swoimi koleżankami. Produkt genu FucM – enzym zwany mutarotazą fukozy wpływa na poziom estrogenów, na które wystawiony jest mózg podczas rozwoju. W normalnych warunkach gen reguluje ilość działającego na mózg estrogenu poprzez filtrowanie niezbędnych w danej chwili dawek hormonu. Nadmiar estrogenów najprawdopodobniej sprawił, że mózgi samic rozwijały się zgodnie z „programem” ewolucyjnie przewidzianym dla samców.

Chociaż estrogeny maskulinizują mózgi u myszy, to w przypadku ludzi nie obserwuje się podobnego efektu.

Autor badań, profesor Chankyu Park z Korea Advanced Institute of Science and Technology w Daejon, w Korei Południowej powiedział, że: „Samice myszy pozbawione genu przechodziły nieco inny program rozwoju mózgu, co sprawiło, że ich preferencje seksualne przypominają męskie.”

Naukowcy podkreślają, że nie należy wyciągać daleko idących wniosków i zakładać, że u ludzi sytuacja wygląda podobnie. Nieczęsto zdarza się bowiem, aby geny odpowiadające za zachowanie u zwierząt miały podobny efekt u ludzi, których psychika jest znacznie bardziej skomplikowana i podlega znacznie szerszemu wachlarzowi bodźców. Niemniej jednak następnym etapem badań grupy profesora Parka będzie zbadanie wpływu mutarotazy fukozy na ludzką seksualność. Naukowcy obawiają się, że bardzo trudno będzie im znaleźć homoseksualnych ochotników, którzy zgodzą się, aby sprawdzono, czy i w ich przypadku doszło do usunięcia genu.

Tak czy inaczej, z rąk zagorzałych przeciwników wypada główny oręż, którym jest hasło iż „homoseksualizm jest wbrew naturze”.

http://odkrywcy.pl/kat,111394,title,Homoseksualizm-w-genach,wid,12456380,wiadomosc.html

"Jestem lumpen-liberałem aspirującym do łże-elit, tkwiącym w układzie i uprawiającym quasi-terror. Mój dziadek zakładał KPP i służył w Wehrmachcie, a prababcia była funkcjonariuszem carskiej Ochrany" "Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka