Zbigniew i Zofia Romaszewscy to ludzie o pięknej karcie opozycyjnej. Niestety teraz stali się pazerni i zakłamani. Smutne że można się tak stoczyć. Tak kończy się mariaż z PiSem
06.11.2007 - "Platforma pokazała w Senacie gigantyczne partyjniactwo. [...] Pełniąc tę funkcję ma się do dyspozycji samochód, i większe pole działania. [...] Czy korcą mnie przywileje? A kogo nie korcą, Bogdana Borusewicza także. [...] Teraz będę więcej pracował i mniej zarabiał" - wybitnyautorytet moralny i senatorPartiiZbigniew Romaszewski, komentując naantenieTVN24 odrzucenie jegokandydatury na wicemarszałka Senatu.
"Spór o wartości" między Zofią Romaszewską, kanclerzem kapituły Orderu Odrodzenia Polski, a Bronisławem Komorowskim zaczął się tuż po katastrofie smoleńskiej. Kapituła chciała wtedy dla ofiar z PiS odznaczeń wyższych niż dla pozostałych
O rezygnacji ze stanowiska kanclerza i odejściu z kapituły Zofia Romaszewska poinformowała we wtorek. W piśmie przesłanym do PAP stwierdziła, że podzielała w znacznej części politykę historyczną prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Natomiast "poglądy prezydenta Bronisława Komorowskiego na to, jak powinny wyglądać w Polsce promowane za pomocą odznaczeń wzorce osobowe" rozmijają się z jej przekonaniami.
A to dla tych, którzy jeszcze wierzą Zofii Romaszewskiej:
PS. Jeśli nie masz uwag merytorycznych nie pisz tutaj, nie chwal się tym że nie masz nic do powiedzenia.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)