O popisach ortograficznych Bronisława Komorowskiego jest ostatnio bardzo głośno
Cieszy to szczególnie purystów języka jakimi niewątpliwie są wyborcy PiS, ludzie najczęściej z wykształceniem podstawowym, maksymalnie zawodowym
Ale kto mieczem wojuje….
Mamy i popisy ortograficzne Jarosława Kaczyńskiego:
i gdy
Jarosław Kaczyński wyłudzając 300 zł od sejmu (kłamliwe usprawiedliwienie nieobecności):
"W odpowiedzi na pismo z dnia 21 sierpnia 2008 r. w sprawie nie usprawiedliwionej nieobecności lub nie wzięcia udziału w odpowiedniej liczbie głosowań na posiedzeniu Sejmu RP w dniach: 09.07.2008 r., 11.07.2008 r., 24.07.2008 r. (łącznie trzy dni), uprzejmie informuję, że powodem absencji i brak podpisu na liście, spowodowane było niemożliwymi do przewidzenia przeszkodami, jakie miały miejsce w wyżej wskazanych dniach (art. 7 ust. 8 pkt 5 Regulaminu Sejmu RP)."
Pytam prześmiewczo, jakim códem Kaczyński i Komorowski zdali matórę?
Rozumiem że Jarosław Kaczyński jako syn komunistycznego aparatczyka Rajmunda cieszył się specjalnym traktowaniem, protekcją jakże częstą dla komunistów i ich dzieci ale Bronisław Komorowski?
O tempora, o mores!
Uprasza się osoby bezmózgie, osoby które uważają że przynależność do ZSL, SD, PZPR nie była niczym zdrożnym jaki i anonimowych asystentów posłów PiS aby nie komentowali tutaj


Komentarze
Pokaż komentarze (34)