Małe przypomnienie z 17.9.2010:
„Jarosław Kaczyński: W Smoleńsku byłem na silnych lekach
Jarosław Kaczyński (61 l.) nie pamięta szczegółów związanych z identyfikacją ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego (†61 l.). - Byłem pod silnym wpływem środków uspokajających - zeznał na przesłuchaniu w Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. ”
a dziś 22.6.2011:
„W reakcji na wypowiedzi Małka Hofman wydał w środę oświadczenie. Podkreślił w nim, że decyzja sądu o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłych psychiatrów była "bezpodstawna".
- Przekazane do sądu zaświadczenie lekarskie jednoznacznie określa, że prezes PiS otrzymywał wyłącznie słabe leki uspokajające, powszechnie podawane przez lekarzy rodzinnych i pogotowia pacjentom, którzy doświadczyli poważnych rodzinnych tragedii. Należy również podkreślić, że leki zostały przepisane przez specjalistę chorób wewnętrznych – nefrologa - wyjaśnił rzecznik PiS.”
Któryś z Panów musi kłamać albo obaj. Ale to nie pierwszy i ostatni raz, Kaczyński i Hofman to przecież notoryczni łgarze. Ciekawe co wymyślą teraz wyznawcy PiS aby usprawiedliwić kolejne łgarstwa swoich bogów.
Uprasza się osoby bezmózgie, osoby które uważają że przynależność do ZSL, SD, PZPR nie była niczym zdrożnym, osoby które jak Macierewicz kapowały SB na kolegów jaki i anonimowych asystentów posłów PiS aby nie komentowali tutaj


Komentarze
Pokaż komentarze (14)