Bezkrytyczne uwielbienie Łukasza Warzechy, wice-naczelnego niemieckiego „Fucktu”, dla Jarosława Kaczyńskiego jest powszechnie znane.
A tu taki cios ze strony prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w wywiadzie dla portalu "Gazety Polskiej".
„Publicyści żyjący na niemieckim etacie
Kaczyński odniósł się także do "ostentacyjnie" działającego lobby niemieckiego. - Proszę zwrócić uwagę, że kiedy w Polsce postawi się sprawę jakichś sprzeczności interesów polskich i niemieckich, a te sprzeczności są zupełnie oczywiste, to pojawia się natychmiast duża grupa publicystów czy naukowców-publicystów, którzy nigdzie nie pisząc, że biorą granty niemieckie czy wręcz w istocie żyją na niemieckich etatach, bronią interesów niemieckich w sposób bezpośredni - mówi prezes Prawa i Sprawiedliwości.”
Kaczyński odniósł się także do "ostentacyjnie" działającego lobby niemieckiego. - Proszę zwrócić uwagę, że kiedy w Polsce postawi się sprawę jakichś sprzeczności interesów polskich i niemieckich, a te sprzeczności są zupełnie oczywiste, to pojawia się natychmiast duża grupa publicystów czy naukowców-publicystów, którzy nigdzie nie pisząc, że biorą granty niemieckie czy wręcz w istocie żyją na niemieckich etatach, bronią interesów niemieckich w sposób bezpośredni - mówi prezes Prawa i Sprawiedliwości.”
Widział ktoś jakąś krytyczną opinie Warzechy o Niemczech? Na pana się nie szczeka i niestety Kaczyński ma tu rację.
Czy Warzecha, publicysta żyjący na niemieckim etacie, dalej będzie kochał i wielbił osobę, która jawnie go obraża a właściwie demaskuje?
Uprasza się osoby bezmózgie, osoby które uważają że przynależność do ZSL, SD, PZPR nie była niczym zdrożnym, osoby które jak Macierewicz kapowały SB na kolegów jaki i anonimowych asystentów posłów PiS aby nie komentowali tutaj


Komentarze
Pokaż komentarze (9)