Wyimki z twórczości magistra prawa, byłego sędziego Janusza Wojciechowskiego:
„Gdy przyjeżdżam na spotkania a jeżdżąępo całej Polsce, w kolejce czeka zawsze kilka kilkanaście osób, z papierami w ręku i z prośbą na ustach, żeby im pomóc.”
„Człowiek z pod Kancelarii Premiera podobno ujawnił korupcję i za to był represjonowany. ”
„Przedsiębiorców transportowych niszczonych domiarami podatkowymi za rzekomo zakupy nielegalnego paliwa, choć Duch Święty by sie nie domyslił, że paliwo było nielegalne. Rolników, którym panstwo jedna ręką dało unijne pieniądze, a jak je zainwestowali w modernizacje gospodarstw, to drugą ręką im je odbiera i z torbami puszcza.”
„Nawet premier może sobie z Prokuratorem Generalnym tak o ogólnie porozmawiać, czy jest bezpiecznie, ale nie może go zapytac o żadne konkretne śledztwo, nawet o smoleńskie, chocby je prokuratura jeszcze sto lat prowadziła. Do prokuratury można pisac skargi, ale lepiej od razu adresować je na Berdyczów...”
„ Do grona instytucji będących państwem w panstwie dołączył aparat skarbowy.”
„Urzędy skarbowe są same sobie sterem, żeglarzem, okrętem i ministrowi finansów nic do tego, że gonią za żywiątkami drobnioejszego płazu.”
W tym krótkim tekście magister prawa , były sędzia Janusz Wojciechowski zrobił 10 błędów ortograficznych. Ręce opadają. Moja nauczycielka od polskiego nazwałaby Janusza Wojciechowskiego niedouczonym matołem i nie dopuściłaby do matury a tak mamy niedouczonego matoła europosła. Strach pomyśleć jak wyglądały jego wyroki sądowe.
Czy którykolwiek z polskich polityków umie mówić i pisać poprawnie po polsku?
Mądry zrozumie, a głupiemu i tak nie wytłumaczysz


Komentarze
Pokaż komentarze (12)