SLD liczyło na ciepłe posadki w 16 nowych spółkach regionalnych TVP, PO i stacje komercyjne na szybką degradację najsilniejszego gracza na rynku medialnym. Przetrwał sojusz z komercją. SLD przegrało. Głosowanie poprawek to dymna zasłona. Z limitem lub bez limitu finasowanie z budżetu skazuje media publiczne na zagładę. Przyjęta lub odrzucona ustawa otwiera PO drogę do prywatyzacji, skarb państwa się wzbogaci, komercja straci groźnego rywala a śladowa (niszowa) obecność mediów publicznych finansowana z budżetu stanie się listkiem figowym dla zobowiązań wobec UE. A ta obliguje rządy państw członkowskich do stworzenia warunków do funkcjonowani tej ważnej dla demokracji instytucji. Kogo obchodzi w Polsce demokracja i sprawne działanie jakiejkolwiek jej instytucji? Najmniej polityków. Kto zastanawiał się nad zreformowaniem molocha TVP? Najmniej politycy. Oni ciągle kręcą własne lody, coraz mniej związane z interesem społecznym.
Jednocześnie wszyscy zapominają, że jest jeszcze Polskie Radio! 17 sprawnie działających spółek w całym kraju, które dawno już się zreformowały. Kulturowo, edukacyjnie, i dla budowy więzi wspólnotowych pełnią one niesłychanie ważną rolę. Kogo to interesuje z perspektywy „warszawki”? Jak można patrzeć na ustawę wyłącznie Farfałem i ul. Woronicza? Dziennikarze wypowiadający się na te tematy nie mają pojęcia o problemie.
Ma rację Azrael, że „… to, co zostało przegłosowane kilka tygodni temu, i co dziś było procedowane w Sejmie, czyli poprawki Senatu, wcale nie miały uzdrowić i stworzyć nowe formuły telewizji i radia publicznego, lecz je po prostu zabić. I to się w pełni udało.”
Jednak ten sam Azrael wykazuje daleko idącą naiwność sądząc, że po tym kataklizmie „Substancja telewizji, jej zaplecze techniczne, jej twórcy zostaną utrzymane. I jej dziedzictwo kulturowe, które powinno zostać integralną i niepodzielną częścią nowej telewizji.”
Jakie dziedzictwo kulturowe? Przyjdzie kapitał – nowy właściciel i dopiero będą tańce na lodzie.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)