Z pewnością nie tym, którzy zapowiedzieli, że w jesiennej ramówce ostaną się tylko programy, które "zarabiają na siebie".
Z pewnością nie tym, którzy degradowali TVP etykietą "farfałowsko - neo nazistowskiej", a dziś robią wszystko, by Farfała utrzymać przy władzy.
W piątek rano tuż po 10 Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uzupełniła skład rady nadzorczej TVP . Nowym członkiem został Radosław Potrzeszcz prawnik od spółek handlowych. Tym samym pojawiła się możliwość odsunięcia od władzy w TVP człowieka, który zdaniem rządu, PO i mainstreamowych mediów kompromitował Polskę. OKAZUJE SIĘ, ŻE BYŁA TO GŁĘBOKA HIPOKRYZJA. Deklarujący odpolitycznienie mediów publicznyh rząd zareagował.
Minister Skarbu Aleksander Grad,, szybko po tym wydarzeniu wznowił posiedzenie Walnego Zgromadzenia, które we wtorek przerwał na 30 dni, Teraz zdecydował się nie udzielić absolutorium radzie nadzorczej, ani zarządowi a następnie zamknął Walne Zgromadzenie, co oznacza koniec kadencji rady nadzorczej.
Jednak jak wynika z Kodeksu Spółek Handlowych i Kodeksu cywilnego - kadencja wygasa pod koniec dnia w którym zamknięto Walne, a nie dokładnie w chwili jego zamknięcia. A jeśli tak to znaczy, że rada nadzorcza mogła się w piątek zebrać i mogła zawiesić Farfała. Zadecydują jak w pańswie prawa instytucje prawne : Krajowy Rejestr Sądowy, do której najprawdopodobniej w poniedziałek trafią uchwały o zawieszeniu Farfała i odwieszeniu Siwka i Bochenka. Ostatecznie sąd cywilny jeśli np. Farfał lub minister Skarbu zwróci się do niego z prośbą o ustalenie czy rada nadzorcza miała prawo obradować po zamknięciu Walnego Zgromadzenia.
Na kanwie tych wydarzeń dziennikarze będą ścigać się w interpretacjach politycznych. Kto kogo. Wyścig do żłobu. Jaki żłób? Upadające polskie media. Skreślanie z produkcji najbardziej wartościowych pozycji. Niepewne losy TVP Kultura i TVP Historia . Za chwilę wylądujemy na kompletnym pustkowiu kulturalnym i intelektualnym. Już wszędzie królować będa konkursy i miałkie pytania o personalia dziennikarskich celebrytów. W rolach głównych Niesiołowski, Palikot i Nelly Rokita. I jeszcze pióra, które "zarabiaja na siebie".
Jeśli odpowiedzialni dziś za Polskę politycy zniszczą polskie insytucje kultury, przysszłe pokolenia im nie wybacza.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)