Środa, 9.09. 2009 - dzień w polskich mediach zagospodarowany faktem medialnym. Polityk bliski premierowi oraz wytrawni polityczni dziennikarze przygotowali smakowity kąsek prasie światowej, a przede wszystkim rosyjskiej.
Prezydent RP "chciał, żeby premier odwołał wizytę Putina – opowiada jeden ze współpracowników premiera” czytamy na pierwszej stronie dziennika „Polska” . W tym samym numerze następny dziennikarz w rozmowie prof.Ilyą Prizelem z John Hopkins University mówi, że „Polska” dotarła do informacji, że prezydent zażądałod premiera Tuska odwołania wizyty Putina, co prof.Prizel kwituje stwierdzeniem, że „Prezydent Kaczyński prowadzi destrukcyjną politykę, a redakcja wybija to zdanie w tytule.
Przez cały dzień temat przeczołgał się po wszystkich mediach, a słowa prezydenta zmieniły się już w ultimatum.Red. Rymanowski w TVN 24 jeszcze wieczorem wyciska z miernego materiału, co może, by rozdmuchać agresję prezydenta w stosunku do Putina.
Trzy aspekty tej sprawy:
- Bezmyślne zagospodarowanie wrzutki polityka czyni dziennikarza instrumentem w jego rękach.
- Jaką klasę ma polityk, który ujawnia treść poufnej rozmowy najważniejszych osób w państwie dotyczącej spraw dla państwa newralgicznych? (W dodatku ukierunkowuje tę relację w sposób, który ma zdyskredytować jednego z rozmówców, w efekcie kompromituje najważniejsze ośrodki władzy. )
- Jaki jest poziom wybitnych polskich dziennikarzy politycznych, którym obce jest pojęcie polskiej racji stanu?
Co nowego o relacjach premiera z prezydentem wnosi ta „informacja”? Nic, poza starymi schematami. Plotkarska materia podnosi temperaturę. To nie jest debata publiczna, lecz magiel. Inspiracja otoczenia premiera. Nikt nie zna prawdziwych słów, jakie padły w tej rozmowie i wiedzieć nie powinien. Najważniejszy był efekt, który dziś w ramach autodestrukcji polscy politycy chcą niszczyć.
Nie wiem, jak zmusić doświadczonych dziennikarzy do refleksji nad szerszym kontekstem i konsekwencjami bezmyślnego, a raczej rynkowego wpuszczania w obieg publiczny faktów medialnych. Tu się żadne mleko nie wylało, tu się wylała ludzka głupota, pazerność i brak odpowiedzialności. Odpowiedzialności za słowo i za kraj, w którym chcielibyśmy spokojnie żyć.


Komentarze
Pokaż komentarze (65)