Lechowi Wałęsie delikatnie, acz zdecydowanie, odebrano głos w czasie uroczystości rocznicowych zburzenia muru berlińskiego. Odebrano głos po zdaniu, w którym ocenił wystąpienia jako "dyrdymały" polityków, którzy chcą zawłaszczyć sukces obalenia muru berlińskiego. Dla mnie był to przykry moment. Chciałam wiedzieć, do czego Wałęsa w tym wystapieniu prowadzi. Nie dano mi szans. Komentatorzy reagowali jakby ktoś w dobrym towarzystwie bąka puścił, czyli nic się nie stało. Dziennikarska hipokryzja. A dla mnie stało się. Zamknięto usta facetowi, do którego dziś mam wiele zastrzerzeń, jednak postaci historycznej, która miała prawo w takiej chwili wypowiedzieć się swobodnie.
108
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (84)