Zawieszenie prezesów Polskiego Radia Krzysztofa Czabańskiego i Jerzego Targalskiego budzi we mnie mieszane uczucia. Jest to działanie stricte polityczne. Ta sama Rada Nadzorcza PR, kiedy rządził PiS nie zareagowała na raport Komisji Etyki PR zdjęciem ze stanowiska prezesa Targalskiego, na co zasługiwał. Podporządkowała się woli wówczas rządzących. Dziś wypełnia wolę obecnie rządzących czyli PO.
Czuję się w tej sprawie wkręcona, wbrew sobie, w tryby polityki. Wkręcona została też Komisja Etyki Polskiego Radia, która w sposób maksymalnie bezstronny rozpatrywała w 2007 r skargi na zachowanie wiceprezesa Jerzego Targalskiego w stosunku do pracowników w trakcie przeprowadzania zwolnień grupowych. Broniliśmy godności ludzi, których prezes Targalski poniżał. Rada Nadzorcza nawet nam nie odpowiedziała. Dopiero dziś nasze materiały, jak sądzę, zostały wykorzystane dla realizacji planów ministra Grada i PO. Mam kaca moralnego. Wysiłki naprawcze zostały wykorzystane do burzenia. Uważam, że odsunięcie prezesa Krzysztofa Czabańskiego w trakcie kadencji nie służy Polskiemu Radiu. Targalski od razu powinien być odsunięty od kontaktu z dziennikarzami i pracownikami. Mógł dobrze funkcjonować w kontaktach z instytucjami zewnętrznymi i międzynarodowymi (zna dobrze języki). Atmosfera w radiu znacznie by się poprawiła. Ludzie uwierzyliby w wartość standardów zawodowych. Tego Rada Nadzorcza i zarząd nie potrafili zrobić. Ktoś powie, że to nie miało znaczenia, bo PO i tak chce zmarginalizować media publiczne. Oczywiście chce, ale byłoby to trudniejsze. Chroniony Targalski stał się twarzą Polskiego Radia i to jest wielka niesprawiedliwość także w stosunku do ludzi tu pracujących. Nie mam już siły powtarzać, jak ważne dla polskiej demokracji i kultury są media publiczne. PiS popełnił śmiertelny grzech obsadzając wyłącznie koalicjantami KRRiT oraz Rady Nadzorcze i zarządy spółek. Tym samym wystawił media publiczne na permanentny ostrzał, często niesprawiedliwy. Mimo wszystko PiS docenił media publiczne, także ich rolę kulturotwórczą. PO przejdzie po mediach jak traktor.
Czy będę za to odpowiedzialna?
Czy można było milczeć, kiedy Targalski wyrzucał profesjonalistów, którzy powinni uczyć młodych? Czy można było milczeć, kiedy Targalski poniżał ludzi i rodziła się atmosfera zastraszenia?
Jak dziś ratować Polskie Radio?


Komentarze
Pokaż komentarze (110)