Znany dziennikarz TVN zestawia dwa żywe obrazy : posła Palikota, który cytuje „przypadkowo” usłyszane słowa prezydenta rzekomo skierowane do gen. Mariana Janickiego i samego generała, który oświadcza, że takie słowa nie padły.
Dziennikarz zwraca się do obecnych w studiu gości z pytaniem: „ i kto ma rację”?
Zatem wypowiedź samego zainteresowanego, nie jest w oczach dziennikarza rozstrzygająca. Właściwie jest kompletnie bez znaczenia. Cóż, że generał? W dyskusji pada stwierdzenie, że mundur w tej sytuacji nakazywałby generałowi palnąć sobie w łeb.
Oto, jaką siłę mają słowa posła Palikota. Każde otwarcie jego ust inspiruje polską debatę publiczną.
Tę moc dają mu dziennikarze.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)