27 obserwujących
435 notek
331k odsłon
  869   0

Absurdalność tzw. "testu Warzechy"

Ów test polega na tym – cytuję autora – „aby wyobrazić sobie, że partia aktualnie rządząca i opozycja zamieniają się miejscami, a z rozwiązań wdrażanych dziś przez sprawujących władzę korzysta opozycja.”

 

Wymowny i elokwentny pan redaktor Warzecha jest zapraszany do wielu audycji publicystyczno dyskusyjnych, gdzie w ten błyskotliwy sposób usiłuje zdyskredytować każdą ustawową próbę poprawiającą sterowność spraw państwowych – no bo opozycja na tym skorzysta po  wygraniu następnych wyborów(!?).

 

Nie wiem czy celowo, czy niechcący ktoś tak ukształtował nasz system prawny, że niezwykle ciężko było tu uczynić coś pozytywnego, łatwo zaś skręcić, mówiąc wprost ukraść mienie wartości parędziesięciu milionów zł. Podeprę się tu opinią pana Bartłomieja Sienkiewicza, który jako urzędujący szef administracji państwowej wiedział co mówi. Onegdaj zwierzył się on prywatnie – „Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie.” Uściślił to obrazowo przywołując rezultaty sztandarowego projektu rządu Tuska pod tytułem Polskie Inwestycje Rozwojowe – „Ch.., dupa i kamieni kupa.”

 

Być może właśnie w myśl sprytnych spostrzeżeń pana Warzechy, PO przez 8 lat swoich rządów nie usprawniła systemu prawnego Polski, a jeszcze go w paru miejscach popsuła. I rzeczywiście, ówczesna opozycja nie mogła na tym skorzystać po wygranych wyborach. Nie posłużyło to, jednak również PO, bo lud w dużej mierze stracił cierpliwość i cofnął im poparcie.

 

Prawo i Sprawiedliwość – co pan Warzecha powinien zauważyć – nie wygrało wyborów pod hasłem – „Żeby było tak jak było.” Przeto parafrazując zawołanie Juliusza Cezara – „Zmiany są koniecznością.” Są koniecznością aby skorzystała na tym Polska. Natomiast sparaliżowane państwo przestanie być państwem.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka