70 obserwujących
345 notek
1106k odsłon
1699 odsłon

"Chyba żartujesz, Richard?" – postulat w sprawie "mowy nienawiści"

Wykop Skomentuj55

Tytuł nawiązuje do informacji Salon24 news na temat wywiadu udzielonego telewizji CNN przez premiera. A także do notki Partisan Gardening. Ale zacznę od spotkania premiera z szefami klubów parlamentarnych.

Każdy kto szczerze chciałby obniżenia temperatury sporu politycznego w Polsce, i konsensusu w sprawie zwalczania "mowy nienawiści" (po obu stronach), musiał przyjąć to spotkanie i jego rezultaty co najmniej z umiarkowankowaną sympatią. Info o tym spotkaniu w "Salon 24 news" (który, co warto odnotować, wyrasta pomału na najbardziej obiektywne i wyważone źródło informacji w necie) można znaleźć tutaj. Oprócz wyciągnięcia ręki i zgody na pewne postulaty opozycji, najważniejszym rezultatem tego spotkania jest sam fakt uczynienia pierwszego kroku w otwarciu pola do współpracy rządu z opozycją, przynajmniej w pewnych sprawach, i szansy na polepszenie standardów pracy parlamentu. To, że nawet PO-KO nie odmówiło udziału w spotkaniu jest znamienne i stwarza jakieś nadzieje.

Po spotkaniu odbyła się na ten temat debata polityków w TVP Info – ze wszystkich partii, oprócz PO, które postanowiło sobie strzelić w kolano i tymczasowo bojkotować TVP. Nie wiem, czy to właśnie nieobecność PO spowodowała, że debata była rzeczowa i kulturalna, i nikt do nikogo nie chlapnął żadną "mową nienawiści". Okazuje się, że koalicja rządowa i opozycja mogą różnić się pięknie. 

Zrobiłem mały "research" i stwierdziłem, że wszystkie media telewizyjne i internetowe pozytywnie odnotowały spotkanie u premiera i jego gest, za wyjątkiem TVN – które usiłowało przekonać swoich widzów, że nic z tego nie wynika, bo Jacek Kurski nadal pozostaje nieodwołany. Jeśli potraktować reakcję na to spotkanie jak papierek lakmusowy, to tylko w przypadku TVN zabarwił on się na czerwono (wskazując na kwasy lub prawdziwe barwy – jak kto woli).

Regularnie spotykam się z komentarzami, które rozpoznaję jako dokładne powtarzanie narracji serwowanej przez TVN, i zawsze mam kłopot z tym, jak na taki komentarz odpowiedzieć. Tłumaczenie od zera, że rzeczywistość jest zupełnie inna, i że jest to tylko narracja budowana w sprzeczności z podstawowymi faktami wydaje się jałowe, a z punktu widzenia retoryki – przeciwskuteczne. Gdy jakiś polityk w gorącej debacie posłuży się taką czy inną pałką propagandową, to próby wyjaśniania od zera, że to co powiedział jest sprzeczne z faktami, sprawiają wrażenie "plątania się", a nie skutecznego kontrargumentu. Takie są prawa retoryki. Natomiast wyrażenie jakiejkolwiek opinii o poziomie intelektualnym komentarza prowokuje od razu wejście na ścieżkę "mowy nienawiści", więc może i samo jest już mową nienawiści? – bo zgadnij tu kto zaczął, czyli typowy dylemat "jajko czy kura"?

I oto Partisan Gardening znalazł właściwą odpowiedź z punktu widzenia retorycznej skuteczności. Jednemu z komentatorów odpowiedział: Chyba żartujesz, Richard! 

Miło, z uśmiechem i w sedno. Coś w stylu Sowińca, ale bardziej znaczące. Zamierzam zapożyczyć ten patent. Niektórzy komentatorzy mogą się spodziewać ode mnie takiej właśnie odpowiedzi (ewentualnie z odesłaniem do tej notki wyjaśniającej jej znaczenie). Polityków wszelkich opcji zachęcam do używania tej frazy, w sytuacji gdy opadają ręce i chciałoby się powiedzieć coś niegrzecznego o poziomie argumentacji interlokutora. To taka moja mała glossa do problemu zwalczania "mowy nienawiści". 


image

Wykop Skomentuj55
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura