1 obserwujący
63 notki
32k odsłony
  236   0

Cud pod "Olivią". Adamowicz wydzierżawił klubowi działkę, teraz stoi tam... stacja paliw

Zarządzenie Prezydenta fot. Janusz Ch.
Zarządzenie Prezydenta fot. Janusz Ch.

Przygotujcie sobie dłuższą chwilę, bo będzie długo i na kilka różnych tematów związanych z naszą ulubioną Halą Olivią oraz GKS-em. Przewinie się też osoba wiceprezydenta Bielawski i ś.p. Prezydent Miasta Gdańska Paweł Adamowicz. 

Zachęcony przez moich fanów, postanowiłem dalej drążyć, skąd wzięła się ta specyficzna relacja między GKS Stoczniowiec, a Miastem Gdańsk.

Muszę na początku nieco sprostować poprzednie informacje - pamiętacie opłatę roczną za Halę Olivię?

Opłata za grunty - 1.213 zł, a opłata za budowle i urządzenia - 1000 złotych. Tylko że... GKS dostał też działkę przy Hallera 240!

Powierzchnia - 17.946 m2. Opłata z niskiej zmieniła się więc do praktycznie zerowej…

Działka ta mieści się zaraz obok osiedla "Nadmorski Dwór", budowanego przez Invest Komfort. Zdjęcie można zobaczyć na stronie inwestycji (link) - to ten ładnie przystrzyżony trawnik pod lasem. Wcześniej były tam budynki klubu łuczniczego MRKS Stoczniowiec - tak wyglądało to w roku 2005 (link). Teraz nie ma tam nic - to tak Stoczniowiec utrzymuje w należytym stanie technicznym oddane w dzierżawę budynki i urządzenia?

Dalej przechodzimy do kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej z 1999 roku, gdzie we wniosku pokontrolnym nr 31 Izba nakazuje miastu, by pobierała od klubu pieniądze, jakie ta inkasuje za wynajem hali podczas różnych wydarzeń.

Miasto odmawia tłumacząc się “bezzasadnością”, tym bardziej że pieniądze z wynajmów przekraczają dochody, a poza tym Stoczniowiec przeprowadził tam wiele remontów.

Przypominam, że było to po niecałych dwunastu miesiącach po oddaniu w dzierżawę Hali…

Klub ze stacją benzynową


W poprzednim poście dowiedzieliście się, że Stoczniowiec ma grunty przy Słowackiego. Wiem już, że chodzi o posesję Słowackiego 80.

A skąd one się tam wzięły?

Ano stąd, że to był serdeczny “upominek” od Prezydenta Adamowicza, który 10 lipca 2006 roku wydzierżawił im grunt (zestaw trzech działek o powierzchni 45.701 m2) na 30 lat, z opłatą początkową w wysokości ¼ wartości nieruchomości, tj. 534.438 zł, opłatą roczną - 3% wartości, tj. 64.132 zł, zwiększaną o wskaźnik inflacji.

Wartość tej opłaty za rok 2019 wynosi 88.331 zł i jest co roku rozkładana na trzy raty, po około 29 tysięcy.

Ostatnią taką decyzję o rozłożeniu płatności na raty podpisał Piotr Kowalczuk (były wiceprezydent) w dniu 18.05.2020.

Wartość tej nieruchomości w roku 2006 wynosiła 2.137.523 złote.

Na odrolnionej działce zbudowano stację paliw działającą pod marką koncernu BP - nie wiem niestety, czy stacja jest prowadzona przez ajenta, czy koncern BP.

W zarządzeniu Prezydenta, ani w dołączonym do niego wykazie, słowo “sport” nie występuje ani razu. Przypuszczam zatem, że Prezydent doskonale wiedział, że działka nie będzie wykorzystywana w celach sportowych. Zresztą, jedną niezagospodarowaną działkę już mają…

Skąd ta dobroć u prezydenta?

Pod dokumentami podpisali się Paweł Adamowicz i Wiesław Bielawski - ten pierwszy już nic nam nie powie, ale chyba trzeba byłoby zapytać o tę dzierżawę tego drugiego (do niego zaraz wrócę). Dlaczego klub sportowy dostaje ot tak działkę, na której pojawia się stacja benzynowa?

Kto jest autorem pomysłu? Dlaczego działka przypadła właśnie im?

Czekamy na pytania od mediów w tej sprawie.

Tu się umorzy, tam rozłoży na raty...


Kolejna sprawa - miasto corocznie od 2012r. rozkłada na raty, a w 2010r. nawet umorzyło sumy należne Gminie (73.098zł).

Jak napisano w kolumnie obok, “z powodu ważnego interesu podmiotu”...

Czy Miasto zdaje sobie sprawę, że GKS osiąga zyski i ma zakitrane półtora miliona złotych na koncie?

Następny temat. W 2009 roku GZNK użyczyło GKSowi trzy lokale mieszkalne - na 3 Maja, Lenartowicza, oraz Leczkowa od 1.11.2009 do dnia 31.10.2010 roku. Nie udało mi się znaleźć więcej informacji. Może wy coś wiecie?

No i truskawka na torcie - wiceprezydent Bielawski okłamał radnego miejskiego Łukasza Hamadyka!

W czerwcu 2017 roku radny Łukasz Hamadyk złożył interpelację z pytaniem o umowę na dzierżawę Hali Olivia.

W odpowiedzi dostał jedynie pierwszą umowę, a nie pokazał czterech aneksów do niej, gdzie w jednym z nich dodano zapis, że miasto może anulować dzierżawę, jeżeli GKS nie będzie utrzymywał budynku w należytym stanie.

Pod tą kłamliwą odpowiedzią, zatajającą aneksy podpisał się Wiesław Bielawski, ówczesny wiceprezydent Gdańska.

Plus kontrole wykazały uchybienia w działalności Hotelu Olivia (link).

Janusz Ch.


Zobacz galerię zdjęć:

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale