Pod dobrym adresem na Sprewa jest DDR Museum przy ulicyKarl-Liebknecht-Str. 1
http://www.ddr-museum.de/de/museum/
Zdjecie autora bez uiszczenia oplaty € 2 EUR jako zolnierza NAL NRD uciekajacego przez mur berlinski
Muzeum NRD zostało założone przez Petera Kenzelmanna, który pełni obecnie funkcję jego dyrektora. Zauważył one, że w stolicy Niemiec nie ma podobnego obiektu przedstawiającego czasy NRD-owskie, chociaż podobne funkcjonują w mniejszych miasteczkach, a nawet w Holandii i w USA. Zostało ono utworzone z pieniędzy własnych i pożyczonych. Kenzelmann zebrał ok. 10 tys. eksponatów w tym prezerwatywy i projektor filmowy używany przez biuro Rady Państwa. Nie mogło zabraknąć najważniejszego symbolu NRD – trabanta – samochodu niezwykle cenionego przez ówczesnych obywateli. W stałej ekspozycji znajduje się ok. 600 przedmiotów używanych na co dzień w tym ówczesna prasa, gadżety związane z zespołami muzycznymi czy amatorami kąpieli nago.
Odwiedzający muzeum turyści mogą zapoznać się również z informacjami, że dla Stasi (służby bezpieczeństwa NRD) na etacie pracowało 93 tyś. osób, a kolejne 173 tyś. nawiązało nieoficjalnie “współpracę”. W latch istnienia NRD (1950-1989) ok. 250 tyś. osób skazano za przestępstwa polityczne, podczas gdy całe Niemcy Wschodnie liczyły 17 mln obywateli.
INNE KLIMATY O NRD – DDR
Prawie co trzeci uczeń we wschodnioniemieckiej szkole nie wie, kto zbudował mur berliński; wielu twierdzi, że w NRD były wysokie emerytury i bardziej czyste środowisko, co jest bzdurą. Nie wiedzą zaś, jak fatalna była sytuacja gospodarcza, albo że nie było wolności słowa – dodał.
Zdaniem Schroedera oprócz nauczania w szkołach także odwiedzanie przez uczniów miejsc pamięci i budowa pomników upamiętniających ofiary reżimu w NRD pomogłyby zwalczyć “pozytywny obraz socjalizmu” wśród młodych ludzi.
O niemieckiej “ostalgii” świadczy nie tylko duże (ok. 14-15 procentowe) poparcie dla postkomunistycznej Lewicy, ale i sentymentalne nawiązania do rzeczywistości dawnego wschodnioniemieckiego państwa.
W Berlinie działają np. Muzeum Dnia Codziennego NRD czy hotel o nazwie “Ostel”, którego wnętrze stylizowane jest na wschodnioniemieckie mieszkanie. W pobliżu dawnej kwatery Stasi otwarto niedawno restaurację nawiązującą stylistyką do dawnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwa w NRD. – Wielu ludzi na wschodzie Niemiec nie ma szacunku dla uczuć ofiar dawnego reżimu – skomentował te pomysły profesor Schroeder.
Byl widzial i sie zadzwil
Kejow






Komentarze
Pokaż komentarze (1)