Są dwa podstawowe sposoby zabezpieczenia się na starość. Można wybrać: inwestować w dzieci, czy inwestować w urzędników...Milszą i efektywniejszą metodą jest inwestowanie w dzieci.
Metoda ta ma jeszcze jedna zaletę: sprawdziła się przez kilka tysięcy lat bytowania ludzkości. Do jej wypaczeń dochodziło głównie tam, gdzie państwo przejmowało rolę wychowawcy dzieci. Naturalną konsekwencją tego, na przykład w Sparcie, była eutanazja staruszków i inwalidów poprzez zrzucanie ich ze skały. Walory inwestowania w dzieci zwiększają się wraz ze wzrostem indywidualnej odpowiedzialności jednostki; jeśli ktoś źle wychował dzieci niech się liczy, że niewdzięcznicy wygonią go z domu. Dla bezpieczeństwa społeczności od wieków stosowały mechanizmy przymuszające dzieci do wdzięczności. Nasze prawo przewiduje obowiązek alimentacyjny nakazujący dzieciom pomoc niedołężnym rodzicom.
Inwestowanie w dzieci nie jest tanie. Bezpiecznym jest posiadanie licznej gromadki pociech; ciężar przyszłej pomocy rozkłada się na większą ilość osób. Eksperci wyliczyli, że koszt wychowania i zapewnienia dobrej edukacji dziecku, wynosi (od urodzenia do rozpoczęcia pracy zawodowej) ok 1 mln zł. Wyznam, że poczułem się tym dowartościowany; jako żywiciel czworga dzieci należę widać do rzędu bogatszych częstochowian. Koszt jest więc poważny, ale gdyby go porównać z inwestowaniem w składki ubezpieczeniowe ZUS można podyskutować o różnicy rentowności tych lokat. Państwo jako instytucja nie ma tak wyraźnych obowiązków moralnych czy prawnych by mi na starość zapewnić opiekę i utrzymanie. Państwa nie zaskarżę do sądu o alimenty.
Jeśli chcemy zatem mieć szczęśliwą starość inwestujmy w własne dzieci a nie w urzędników.
I to jest logiczna odpowiedź wobec planów wprowadzenia kolejnej składki ubezpieczeniowej pod pozorem zagwarantowania przez państwo lepszej opieki nad staruszkami.
Inna sprawa, przyznajmy to szczerze: najlepiej wychowane dzieci nie udźwigną naszych potrzeb, gdy umyślimy sobie iść na emeryturę w wieku 55 lat i żyć szczęśliwie kolejnych lat trzydzieści. Takie rzeczy to tylko państwo...może obiecywać.
138
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)