Państwo może być ideą, wspólnym dobrem, itd. Państwo może być także, a nawet jednocześnie, organizmem administracyjnym, którego cele istnienia nie zawsze pokrywają się z tym, co przeciętny odbiorca uznaje za swoje dobro. Każda struktura administracyjna ewoluuje w kierunku troski o własne dobro, zapominając po co powstała.
Niegdyś, w dalekiej przeszłości celem istnienia państwa była obrona dobrych ludzi przed złymi. Teraz to już przestało być najistotniejsze, wygodniej bowiem władzy bronić dobrych ludzi przed nimi samymi. Zły człowiek się obroni przed słabym państwem, dobry – nie ma wyjścia, musi ulegać. Państwo więc okazuje skuteczność broniąc dobrego człowieka przed jego zgubnymi nawykami (palenie papierosów), przed jego nieodpowiedzialnością (przymusowe ubezpieczenia), a nawet przed złymi myślami (ściganie faszyzmu).
Chroniąc człowieka wprowadzono rekordowe w skali światowej procedury regulujące budowę domu. Dzięki nim człowiek, który chce wybudować dla siebie mieszkanie pokonuje trudności i marnotrawi czas, w stopniu większym niż 113 innych krajach świata. Można więc domniemywać, że w tych 113 państwach mieszka się niebezpieczniej, dachy się tam sypią masowo na głowy. Zauważmy jeszcze, że wśród tych 113 przynajmniej połowa krajów ma znacznie gorsze warunki klimatyczne: częściej zdarzają się tam huragany, trzęsienia ziemi, rekordowe mrozy czy susze...
Sądzić można jednocześnie, że skoro nasza państwo tak skrupulatnie bada wszystkie aspekty budowanego prywatnie mieszkania, to przyjmuje na siebie rolę gwaranta bezpieczeństwa.
Niestety, tak nie jest. Dom się spalił, dach oberwał śnieg czy wiatr – to już zmartwienie właściciela. A właścicielowi się powie: trzeba się było ubezpieczyć... Ba, gdy przynajmniej owe gwarancje państwa były przydatne przy ubezpieczeniach. Prosta sprawa: straż pożarna daje swój atest, płacimy mniej PZU. Niestety, straż może skutecznie nam blokować oficjalne prawo do zamieszkania naszego domu, ale w żaden sposób jej opinia nie rusza ubezpieczyciela. On ma swoich wiarygodnych dla siebie ekspertów.
Komu więc i czemu służą owe wszystkie upiorne procedury? W części są tylko uzasadnieniem istnienia biurokracji. Jest ona taką spółką o bardzo ograniczonej odpowiedzialności, przemocą narzucającą monopol swoich usług.
179
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze