Jarosław Kapsa Jarosław Kapsa
124
BLOG

Wyższe podatki – wyższe wydatki

Jarosław Kapsa Jarosław Kapsa Polityka Obserwuj notkę 1

Podnoszenie podatków nie jest dobrą metodą naprawiania sytuacji budżetu państwa. Nie tylko dlatego, że krzywa Laffera potwierdziła się wielokrotnie w praktyce. Pamiętajmy także, że podniesienie podatków nie jest obojętne dla poziomu wydatków publicznych.
Nie da się tego przeliczyć w sposób prosty. Wiadomo, że wyższy VAT to wyższe koszty prowadzonych inwestycji, wyższe koszty utrzymania obiektów publicznych czy realizacji zadań publicznych. To akurat można wyliczyć. Trudniej oszacować przenoszone na publiczne wydatki koszty ograniczania wydatków prywatnych.
Wzrost kosztów mieszkaniowych przenosi się na wzrost wypłacanych z budżetów gminnych dodatków mieszkaniowych. Wymuszone szukaniem oszczędności redukcje zatrudnienia oznaczają obciążenie w postaci zwiększenia zasiłków dla bezrobotnych i zasiłków z pomocy społecznej.
Oszczędności w budżetach rodzin kierują się pewna hierarchią. W pierwszej kolejności rezygnuje się z usług wyższych, w tym wydatków na korzystanie z oferty kulturalnej. Warto o tym pamiętać, gdy dostrzeżemy rosnące problemy finansowe publicznych teatrów, filharmonii, muzeum. Podobnie zmniejszyć się może frekwencja wśród korzystających z miejskich (gminnych) pływalni, sal gimnastycznych, kortów itp bazy sportowo-rekreacyjnej. Problemy w tej podstawowej, publicznej ofercie, będą większe niż w przypadku oferty prywatnej. Prywatna oferta w tym zakresie, w dużej mierze należy do dóbr veblenowskich, z których nie wypada rezygnować by zachować pewien poziom prestiżu społecznego. Rezygnacja z usług wyższego rzędu dotyczyć będzie masowych odbiorców, zarabiających w granicach średniej krajowej lub poniżej niej. 
Ten ubytek dochodów, przy jednoczesnym wzroście kosztów utrzymania obiektów, wymuszać będzie wyższą dotacje. Możliwości oszczędzania są bowiem ograniczone. Jeżeli Miasto ma ambicje utrzymania Filharmonii, nie może sobie pozwolić na redukcję liczby muzyków w orkiestrze, odpowiadającej spadkowi wpływów z biletu. Pływalnie publiczna także nie może ograniczyć liczby zatrudnionych ratowników, lub rzadziej zmieniać wodę.
Nie da się jednocześnie inwestować w „Orliki”, żłobki, sale gimnastyczne, muzea i filharmonie, jednocześnie redukując popyt na tego typu usługi. Jest to samobójcza gra pozorów.
Oczywiście jeśli przyjmiemy perspektywę, że dobro państwa to tylko budżet centralny, możliwa jest taka gra w pozory. W rzeczywistości jednak narzucanie obciążeń na budżety samorządowe także może zdruzgotać finanse publiczne.
Wyobraźnia – to słowo nie należy mylić z kreatywnością. Mamy dziś kreatywną politykę budżetową, z inżynieria ukrywania długi publicznego. Wyobraźnia – to sposób przewidywania skutków takiej kreatywności.
Czy stać nas by policzyć jakiej wysokości składkę zus-owską będą musiały płacić nasze dzieci, by sprostać zobowiązaniom złożonym dziś przez pana Premiera ?
Będzie rok 2030. Liczba ludności w Polsce spadnie do 35 mln, w tym 10 mln w wieku poprodukcyjnym. Dla zbilansowania ZUS konieczne będzie podniesienie składki do 60% płacy. Wtedy ostatni zdolny do pracy człowiek wyjeżdżając zgasi za sobą światło. W ciemnościach pozostaną sami emeryci, broniący swych nabytych praw do godnego życia.
A jeśli wśród nich będzie pan Premier, usłyszy drwiący głos: trzeba się było ubezpieczyć i zaoszczędzić na godną starość.

 

chciałbym to wiedzieć...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka