Jarosław Kapsa Jarosław Kapsa
381
BLOG

Sąd narzuca zadanie powiatowi

Jarosław Kapsa Jarosław Kapsa Polityka Obserwuj notkę 1

 Prawo jest takie, jakim je widzą sądy. Przy miernej jakości produktów parlamentu, interpretacja prawa przez sąd ma znaczenie podstawowe. Stąd z uwagą samorządowcy powinni poznać wyrok NSA w sprawie prywatyzacji szpitala powiatowego w podczęstochowskiej Blachowni.

Decyzją Rady Powiatu szpital ten dwa lata temu został zlikwidowany, zobowiązania przejął budżet powiatu, a majątek wydzierżawiono prywatnemu podmiotowi. Prywatny partner kontynuował działalność lecznic, przejął dotychczasowych pracowników i przedłużył kontrakty z NFZ. Operacja ta nie pogorszyła opieki zdrowotnej ani nie doprowadziła do utraty miejsc pracy. Uchwałę Rady Powiatu zaskarżył lokalny zarząd  regionu NSZZ „Solidarność”. W pierwszej instancji Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, w drugiej uznał, że tryb prywatyzacji szpitala naruszył prawo. Istotne dla wszystkich samorządów stało się uzasadnienie wyroku. Otóż NSA uznał, ze prowadzenie szpitala jest obowiązkiem powiatu, powierzenie tego zadania podmiotowi prywatnemu możliwe jest tylko w przypadku pozyskania gwarancji, że podmiot ten w pełni kontynuować będzie dotychczasowe usługi opieki zdrowotnej. Zdaniem NSA nie jest gwarancją umowa wydzierżawienia majątku wraz obowiązkiem przejęcia pracowników; powiat powinien przekazać szpital innemu podmiotowi publicznemu.
 Istotą takie orzeczenia jest domniemanie, że prowadzenie szpitala jest obligatoryjnym zadaniem powiatu a zadanie to powinno być usługą publiczną. Obowiązujące prawo interpretowano do tej pory, że powiat może, ale nie musi, prowadzić własnej placówki lecznictwa zamkniętego. Gdyby było to zadanie obligatoryjne powiat powinien mieć zagwarantowane źródło finansowania. Powiat jednak znajduje się tylko w szeregu innych podmiotów publicznych i prywatnych, które mogą prowadzić szpital. Finansowanie usług lecznictwa zamkniętego scedowane zostało na NFZ. Samorządy nie dysponując środkami nie mogą zagwarantować utrzymania określonego poziomu usług, prawo zabrania dotowania z budżetu samorządów usług świadczonych przez publiczne ZOZ. W tym samym regionie częstochowskim decyzjami NFZ ograniczono w odczuwalny sposób poziom usług szpitalnych w zakresie urologii. Miasto Częstochowa mogło ratując sytuację ufundować nowy oddział urologiczny, lecz nie może finansować jego funkcjonowania.
Orzeczenie NSA tworzy więc sytuację, w której powiaty muszą utrzymywać szpitale, bez względu  na ich wyniki ekonomiczne i potrzeby społeczne. Blokuje więc to wszelkie próby racjonalizowania sieci usług zdrowotnych, powoduje pogłębienie problemu zadłużanie się publicznych placówek. Sąd narzucił powiatom nowe zadanie, nie interesując się źródłem jego finansowania ani możliwościami prawnymi wypełnienia. Taka, druzgocąca samorządy, interpretacja prawa była i jest możliwa jako efekt zaniechań i niekonsekwencji w wdrażaniu ogólnych rozwiązań uzdrawiających system służby zdrowia. „Sztandarowe” reformy minister Kopacz stygną w lodówce sejmowych szuflad. Może i dobrze, bo jedynym celem tych reform jest przerzucenie na samorządy oddłużenia szpitali, przy pozostawieniu bez zmian mechanizmów rodzących owe zadłużenie.
Samorządy – to trzeba stale powtarzać – nie dysponują środkami na utrzymanie służby zdrowia. Całość pieniędzy zebranych na ten cel od podatnika znajduje się w NFZ i w gestii Ministerstwa Zdrowia. Obciążanie samorządów jest dodatkowym, pośrednim, sposobem szukania środków w kieszeni podatnika. Płatnik NFZ kontraktuje usługi w szpitalu płacąc często poniżej rzeczywistych kosztów, liczonych tylko jako wartość pracy i leków. Właściciel szpitala (samorząd) ponosi koszt dodatkowy – niezbędnego doinwestowania i modernizacji obiektu szpitalnego. W/g tzw „zielonej księgi” z 2008 r poziom umorzenia trwałego majątku służby zdrowia wynosił 62% (poziom 40% umorzenia budynku oznacza, że obiekt wymaga remontu kapitalnego), a koszty dostosowania do wymogów ustanowionych przepisami prawnymi wyliczono na 14 mld zł. Jeżeli w ciągu  dwóch lat , od czasu sporządzenia tego szacunku, sytuacja poprawiła się – jest to zasługa samorządów.
W ciągu 12 lat, od chwili wprowadzenia reformy służby zdrowia samorządy zainwestowały w swoje obiekty 15 mld zł ( w tym: samorządy województw - 7 mld, powiaty 4 mld, miasta – 3 mld).
Uczciwie trzeba sobie odpowiedzieć na podstawowe pytanie: czy mamy dostosować model systemu usług zdrowotnych do obecnych możliwości finansowych, czy też zwiększyć obciążenia podatnika , tak by utrzymać to co mamy....To co mamy kosztuje dziś ok 80-90 mld zł rocznie, przy poziomie finansowania z NFZ – 60 mld. Jeśli w obawie o demagogiczne zarzuty związane z prywatyzacją rząd chce konserwować model publicznej opieki szpitalnej nasza składka na NFZ powinna wzrosnąć o 20%-30%. Jeżeli zaś rząd nie chce przerzucać niegospodarności publicznego systemu na podatników, powinien stworzyć klarowne ramy skutecznej restrukturyzacji i uczciwej prywatyzacji. 
Jest jeszcze trzecie wyjście – jeśli rząd nie chce drażnić obywateli podwyżkami podatków, a jednocześnie nie wie co to jest skuteczna restrukturyzacja i uczciwa prywatyzacja, to może w całości przenieść się na wcześniejszą emeryturę (jakieś korzyści związane z pracą w trudnych warunkach każdemu rządowi się należą).        
                                                                                                                    

chciałbym to wiedzieć...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka