Jarosław Kapsa Jarosław Kapsa
326
BLOG

Styl drobnych cwaniaczków

Jarosław Kapsa Jarosław Kapsa Polityka Obserwuj notkę 1

 Dwóch drobnych cwaniaczków umówiło się, że od 1 czerwca nie będzie kraść i pić. Po czym zabrali spotkanej staruszce emeryturę i poszli na piwo. Bo przecież prawo obowiązuje ich od czerwca, zabranie emerytury to nie kradzież lecz przeniesienie prawa własności, a picie piwa to nie pijaństwo....

Dokładnie tacy sami drobni cwaniaczkowie widnieją na bilbordach jako posłowie i senatorowie Platformy Obywatelskiej. Z inicjatywy PO i głosami posłów i senatorów tej partii uchwalone zostało prawo zakazujące promowania się w czasie kampanii wyborczej na bilbordach. Sensu tego zakazu nie znam i nie widzę. Widocznie politycy PO mieli jakąś wiedzę i doświadczenie mówiące o szkodliwości społecznej przekazu za pomocą dużego formatu plakatowego. Dlaczego jednak coś co jest szkodliwe społecznie w czasie kampanii wyborczej, traktowane jest jako pożyteczne na kilka miesięcy przed kampanią ? Dlaczego jako podatnik mam finansować publiczne drwiny z świeżo uchwalonego prawa? Dlaczego osoby będące elitą mojego państwa, a tym samym wzorem zachowań, swym postępowaniem promują drobne cwaniactwo polegające na umiejętnym wymijaniu prawa?
Sprawa drobna, praktycznie nie istotna. Ale....Tak się składa, że Polacy mówią językiem polskim, kultywują pewne obyczaje, szanują pewne tradycje, zachowują się w sposób, który uważają za przyzwoity, to wszystko co pozwala uznać nas za społeczność cywilizowaną, bierze się z naśladowania elit. Jest w tym swoista wzajemność: każda społeczność ma takie elity na jakie sobie zasłużyło. Społeczność to archipelag indywidualności, każdy może dowolnie wybrać sobie swoją elitę, swój wzór do naśladowania; a jednak przy tej dowolności naturalna siła oddziaływania grupy  narzuca rodzaj wspólnego wyboru. Elitą można stać się poprzez pełnienie jakiejś ważnej dla ogółu funkcji czy wykonywanie prestiżowej pracy. To nie są, niestety, czasy, gdy wymagane było dobre urodzenie i równie dobre wychowanie. Dziś można być nawet antyelitarną elitą; ale nawet skrajnie antyelitarny osobnik nie ma prawa odrzucać obowiązków wynikających z przynależności do elity. W każdym przypadku trzeba mieć świadomość, że jest się wzorem dla innych. Tym samym poprzez własny przykład należy przynajmniej starać zachowywać w sposób, który sami jesteśmy w stanie zaakceptować u innych. 
Ogół nie tylko narzuca takie obowiązki swoim elitom. Ogół także intuicyjnie rozdziela takowe obowiązki, innych zachowań oczekuje od księdza innych od piosenkarki. Sędzia czy urzędnik odbierany jest jako sługa prawa, stąd naganne jest u niego, to co tolerowane u innych – popełnianie nawet drobnych wykroczeń. Poseł czy senator stanowi prawo – powinien więc być przykładem jego przestrzegania. Jeśli ksiądz zachowuje się jak piosenkarka, urzędnik nie płaci mandatów, a poseł upodabnia się do żulika, świat i społeczność przestaje być normalnym.
Zdjęcie na bilbordzie służy temu żeby lepiej widzieć daną twarz senatorską. Dobrze by ta twarz miała zawsze świadomość, że ktoś na nią patrzy, ktoś naśladuje zachowanie senatorskie. Ktoś przez to czuje się rozgrzeszony gdy skutecznie i bezczelnie lawiruje miedzy przepisami prawa. 
I czy o to chodzi, panom parlamentarzystom....Czy rajcuje ich społeczne przyzwolenie  na rządy drobnych cwaniaczków.       

chciałbym to wiedzieć...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka