W Jastrzębiu panuje „uświęcony tradycją” zwyczaj, że projekt uchwały dotyczącej skargi, zawsze przygotowuje (a więc i wyjaśnia zasadność zarzutów) ten wydział lub jednostka organizacyjna, do której skarga się odnosi.
Częstokroć rozpatrują ją osoby, lub podwładni tych osób, których skarga dotyczy – co ewidentnie narusza dyspozycję art.24 Kpa .
Widać to na przykładzie skargi na nienależyte wykonywanie obowiązków i naruszanie praworządności, przez Dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej w Jastrzębiu-Zdroju, wniesionej w interesie publicznym, przez mecenasa Sławomira Żmudzińskiego.
Najogólniej skarga dotyczy niestaranności w prowadzeniu akt w 2 sprawach. Oprócz uchybień formalnych, zachodzi podejrzenie antydatowania pism. W jednym wypadku korespondencja była wysyłana na adres strony (faktycznie przebywającej poza granicami kraju), pomimo ustanowienia przez nią pełnomocnika (naruszenie art.40 § 2 Kpa). Akta są zdekompletowane w stopniu, który w kolejnym z przypadków, uniemożliwia stronie podjęcie dalszych kroków prawnych. Nie można zapoznać się z treścią wydanej decyzji lub dowiedzieć się czy decyzja w ogóle została wydana. Całkowicie kuriozalny jest przypadek powoływania się przez urzędników OPS na nieistniejące przepisy prawne, w celu uzyskania danych o zarobkach stron – tzw. wrażliwych danych osobowych. (Więcej o tej sprawie można przeczytać tutaj).
Ponieważ powyższe uchybienia mogą mieć charakter powszechny, dlatego mecenas poprosił Prezydenta Miasta o przeprowadzenie kontroli wewnętrznej w OPS, wyciągnięcie konsekwencji dyscyplinarnych wobec dyrektora, jak również podjęcie działań ukierunkowanych na zwiększenie wiedzy prawniczej pracowników tego ośrodka.
Władze Jastrzębia zdają się nie rozumieć problemu – kłopot mają nie z tym kto będzie rozpatrywał skargę, lecz kto się pod jej rozstrzygnięciem podpisze. Do tej pory nie podjęto uchwały określającej procedurę rozpatrywania skarg przez Radę Miasta. W uchwale mogły by się znaleźć np. zapisy o obowiązku powiadomienia wszystkich radnych o treści skargi i ustanowieniu komisji badającej skargi. Komisja opierałaby się nie tylko na stanowisku skarżonego podmiotu, ale miałaby również obowiązek samodzielnie rozpoznać sprawę – jeśli to konieczne (pamiętając by nie naruszyć innych przepisów prawa) – mogłaby wezwać strony do złożenia dodatkowych wyjaśnień, powołać świadków, ekspertów, zwrócić się o pomoc do któregoś z wydziałów UM, np. do Wydziału Kontroli i Audytu Wewnętrznego.
W zdecydowanej większości przypadków, skargi nie dotyczą spraw na tyle ciężkich gatunkowo, by ktoś mógł ponieść odpowiedzialność karną – dlatego śmiało można uznać je za wskazówki, które mogą usprawnić funkcjonowanie instytucji i organów samorządowych, czyniąc je tym samym bardziej przyjaznymi dla mieszkańców.
Niestety, jak wynika z najnowszych informacji, powyższą sytuacją nikt z włodarzy Jastrzębia się zbytnio nie przejął – czyli wszystko zostaje po staremu – prawo sobie, a życie sobie.
Autror: Marcin Gurgul strefango.pl
Publikacja za zgodą wydawcy


Komentarze
Pokaż komentarze