jaszczur.nowomiejski jaszczur.nowomiejski
348
BLOG

Pytał Cię ktoś o zdanie?

jaszczur.nowomiejski jaszczur.nowomiejski Polityka Obserwuj notkę 0

Ogłoszenie w ubiegłym tygodniu Jerzego Buzka oraz śp. Lecha Kaczyńskiego honorowymi obywatelami miasta Jastrzębie-Zdrój jest niczym innym jak desperacką próbą podniesienia rangi naszego miasta.

W trakcie sesyjnego maratonu, rajcy najpierw nadali honorowe obywatelstwo Lechowi Kaczyńskiemu (na wniosek Wspólnoty Samorządowej oraz Prawa i Sprawiedliwości). Potem, już na kolejnym posiedzeniu głosowano nad obywatelstwem dla Jerzego Buzka (wniosek Platformy Obywatelskiej). Ostatnia sesja dotyczyła drobnych w sumie poprawek w budżecie i była zwołana na wniosek prezydenta miasta. Dygresja: Sam sposób w jaki głosowano te pomysły (trzy sesje nadzwyczajne jednego dnia) wskazuje na wątpliwą jakość pracy prezydium rady miasta, które jakoś nie mogło wpakować wszystkich projektów na jedno posiedzenie. Zamiast tego woleli zorganizować aż trzy sesje nadzwyczajne, z czego dwie dotyczyły tylko jednego projektu. Zapewne taki sposób pracy miał służyć temu by panie protokolantki mogły wyprodukować nieco więcej sprawozdań.

Instytucja honorowego obywatelstwa jest w naszym mieście rzeczą nową i zapewne nie zrobi większej "kariery". Świadczy o tym wybór postaci, które postanowiono wyróżnić. Można w tym miejscu pozabijać się o ocenę polityki i osoby prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale nie zmieni to faktu, że trudno znaleźć jakiś racjonalny argument na rzecz wyróżnienia właśnie jego. Ani nie pochodził z tych stron ani nie zrobił nic specjalnego dla Jastrzębia, choćby dlatego, że jako głowa państwa musiał myśleć globalnie, nie lokalnie. Pomysłodawcy, czyli radni PiS i WS wskazują jednak, że honorowe obywatelstwo ma być uznaniem m.in. zasług dla górnictwa [zachowano oryginalną pisownię]: (...) w związku z dbałością Ś.P. Prezydenta o sprawy gospodarki węglowej i sprzeciw wobec dzikiej polityki prywatyzacyjnej, która stała się wielkim zagrożeniem dla Jastrzębia-Zdroju (...). Według tej logiki można uhonorować każdego, kto np: podpisał sprzyjającą górnictwu ustawę. Zresztą, w kontekście takich argumentacji świetnie musiało wyglądać nadanie kilka minut później honorowego obywatelstwa Jerzemu Buzkowi, którego podejście do górnictwa odbiega dalece od życzeń mieszkańców Śląska. Wnioskodawcy (klub radnych PO) w projekcie zwracali uwagę, że: (...) Jako były działacz Solidarności jest związany z miastem Jastrzębie-Zdrój i utożsamia się z działaniami, które miały miejsce w roku 1981. Zawsze popierał i popiera działania wolnościowe, które rodziły się w naszym mieście oraz kultywowaną tradycją. Często uczestniczy w uroczystościach związanych z obchodami rocznicowymi w naszym mieście, dodając rangi takim działaniom. (...). Najlepszym komentarzem do sprawy jest to, że sami radni Platformy w czasie trwania sesji złożyli wniosek o wycofanie projektu spod głosowania!

Może lepiej byłoby nadawać honorowe obywatelstwo osobom, które są z miastem związane w bardziej namacalny sposób? Ludziom tutejszym, którzy poświęcili miastu życie a nie tylko wyznawali idee z którym jastrzębianom było po drodze? Takim, którzy nie zrobili może oszałamiającej kariery, ale których wkład w życie miasta jest bezpośredni i widoczny? A przecież paru takich ludzi wśród nas się znajdzie. Mierzenie się z takimi postaciami jak Lech Kaczyński czy Jerzy Buzek to nic innego jak rozpaczliwa próba chyba nieco zakompleksionych radnych, aby podnieść prestiż naszego miasta. To takie wołanie partyjnych dołów: - Prezesie Kaczyński! Panie Buzek! Popatrzcie na dół. Tu jesteśmy! Nie zapominajcie o nas!

Skoro jednak decyzje już zapadły nie pozostaje nic innego jak liczyć, że następnym razem radni pomyślą o nas i zapytają kogo my, mieszkańcy chcielibyśmy uhonorować…

Minister Osiedlowy 

Sławomir Żmudziński - radca prawny, kandydat na prezydenta miasta Jastrzębie-Zdrój z ramienia Porozumienia NPW - Nowa Prawica,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka